Afera w/s Białowieży może odwrócić uwagę od Niemiec. Tam znika znacznie więcej drzew, a wycinki będą jeszcze intensywniejsze!

0
4320

W 2015 roku z polskich lasów pozyskano łącznie 38,5 mln m3 drewna. W tym samym czasie z lasów usytuowanych na terytorium Niemiec pozyskano 56,5 mln m3 drewna. Co jednak istotne – zgodnie z obowiązującą u naszego zachodniego sąsiada „Strategią Leśną 2020” roczne pozyskania drewna z niemieckich lasów będzie rosło, a górną granicę ustalono na poziomie 100 mln m3. Kojarząc powyższe z niedawną sprawą wycinki prastarej puszczy Hambach (bo przeszkadzała w rozbudowie kopalni), nie powinno nas dziwić, że atak KE na Polskę w/s Białowieży jest na rękę… Niemcom.

Kilka dni temu pewien użytkownik Twitter (@MichalGac) napisał: „Pytam szwagra, leśnika, ultra antypisowca o Białowieżę. Odpowiada, że wycinka musi być, bo kornik dewastuje ten las i to już powinno być dziesięć lat temu zrobione. Pytam, czemu UE tak wrzeszczy? Odpowiada, że jesteśmy drzewną potęgą, a Niemcy chcą wejść w ten biznes. Kurtyna”. Wpis ten wywołał potężną burzę na twitterze. Konto @MichalGac zostało zablokowane (usunięte?), a sam Michał Gac za pośrednictwem Facebooka opublikował następujące oświadczenie: „Chciałbym przeprosić ekologów i obrońców Puszczy Białowieskiej za to, że posądziłem ich na portalu społecznościowym TT, o to, że za protestowanie są wynagradzani finansowo”.

O ile posądzenie ekologów, że za protestowanie w/s Puszczy Białowieskiej są wynagradzani finansowo mogło być przegięciem (zakładając, że autor tych słów nie miał na to żadnych dowodów), o tyle wątek, jakoby „UE wrzeszczała, bo jesteśmy drzewną potęgą, a Niemcy chcą wejść w ten biznes” wydał mi się bardzo ciekawy.

Po pierwsze zweryfikowałem dane na temat pozysku drewna z lasów położonych na terytorium Polski i Niemiec. Okazuje się, że w 2015 roku z polskich lasów pozyskano łącznie 38,5 mln m3 drewna. W tym samym czasie z lasów usytuowanych na terytorium Niemiec pozyskano 56,5 mln m3 drewna. Co za tym idzie – Niemcy już są „drzewną potęgą” pozyskując w ciągu roku o ponad 46 proc. więcej drewna niż Polska.

Istotne są jednak pewne detale. Zgodnie z funkcjonującą u naszego zachodniego sąsiada „Strategią Leśną 2020” roczne pozyskania drewna z niemieckich lasów będzie rosło z roku na rok, a górną granicę ustalono na poziomie 100 mln m3. Co więcej – ostatnio głośno było o wycince prastarego Lasu Hambach. Przypomnijmy: nasi zachodni sąsiedzi w najlepsze wycinają u siebie stary (liczący 12 tys. lat) las pierwotny, bo przeszkadza koncernowi energetycznemu RWE w rozbudowie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego. Sąd administracyjny w Kolonii kilka tygodni temu potwierdził (odrzucając skargę ekologów), że wycinka gigantycznych połaci lasu Hambach może być kontynuowana, bowiem dostęp do wartych miliardy euro pokładów węgla jest w tym przypadku ważniejszy.

Kiedy cała Europa skupiona jest na Polsce z uwagi na rozpętaną aferę w związku z wycinką w Puszczy Białowieskiej, nasi zachodni sąsiedzi dokonują sobie w najlepsze rzezi prastarego lasu, bo przeszkadza im w rozbudowie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego oraz zwiększają pułap corocznej wycinki drzew z terenu swojego kraju w celu maksymalizacji zysków przemysłu drzewnego. W tych okolicznościach jeszcze głośniejszy atak Komisji Europejskiej na Warszawę w związku ze sprawą Białowieży jest z pewnością na rękę Berlinowi. Wszak to w cieniu „złych Polaków” będzie można swobodnie robić jeszcze gorsze rzeczy…

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here