W 2005 r., kilka kilometrów od centrum Warszawy, rozpoczęto budowę meczetu. Pieniądze na ten cel przysłano z Arabii Saudyjskiej. Wokół miało powstać osiedle dla kilku tysięcy muzułmanów. Do tego jednak nie doszło, ponieważ grupka Polaków udowodniła ponad wszelką możliwość, że miejscem budowy jest słynna Reduta Ordona. Powstałe naprędce stowarzyszenia skutecznie zablokowały prace ziemne, a wykopaliska archeologiczne potwierdziły obecność ludzkich szczątków zgrupowanych w historycznym obrębie reduty.

prawicowyinternet

Losy tego historycznie i kulturowo bliskiego Polakom miejsca wciąż się jednak ważą. Zgodę na obecność islamskich instalacji w tym właśnie miejscu wydały władze dzielnicy Ochota. Hiszpański developer podjął już kilka prób rozpoczęcia prac przy użyciu ciężkiego sprzętu. Obecnie sytuacja utknęła w martwym punkcie.

Zdaniem Aleksandra Jabłonowskiego jedyną szansą na odzyskanie tej ziemi jest całkowita rekonstrukcja Reduty Ordona. Bez wsparcia lokalnych władz oraz wydzielenia funduszy nie da się jej jednak przeprowadzić. Jest jednak światełko w tunelu. Ludziom walczącym o Redutę udało się wpisać ten obszar do rejestru miejsc pamięci narodowej. To krok milowy w kierunku rozbiórki meczetu. A czy do tego dojdzie, okaże się w ciągu najbliższych lat. Na razie muzułmanie czują się w tym miejscu bardzo pewnie.

Źródło: eMisjaTv

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here