Amerykanie chcieli, by Polska dostarczała broń Ukrainie i prowokowała konflikt z Rosją

0
8206

Grupa oficerów skupiona wokół gen Philip Breedlove (do maja b.r. szef Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił Europy) starała się zabezpieczyć dostawy broni dla Ukrainy – takie wnioski wynikają z ujawnionych e-maili, o których pisze „Der Spiegel”. Wysiłki te służyły do nasilenia konfliktu między Zachodem a Rosją.

Ujawnione dokumenty są częścią wybuchowej kolekcji prywatnej korespondencji e-mail Breedlove’a. Większość dotyczy dramatycznych 12 miesięcy kryzysu po zajęciu Krymu przez Rosję w marcu 2014 r. Generał szukał poparcia wśród m.in. gen. Wesleya Clarka, Victorii Nuland – asystent sekretarza stanu do spraw europejskich i Eurazji w Departamencie Stanu oraz Geoffreya Pyatta – ambasadora USA w Kijowie.

W połowie lutego 2015 r., kiedy kryzys ukraiński osiągnął swój punkt kulminacyjny, współpracownik Breedlove’a – Phillip Karber powiadomił, że znalazł potajemne kanały dla przerzucania broni na Ukrainę. Dostawy miały dotyczyć 500 przenośnych wyrzutni TOW-II i 8000 pocisków TOW-II dostarczonych przez Pakistan. Drugie poważne wsparcie miało pochodzić z Polski, która mogłaby wysłać „dobrze utrzymane” czołgi T-72, plus kilkaset armat SP 122mm i haubic pozostałych z czasów komunistycznych. To miała być szczególnie pożądana transakcja, bo stary sprzęt polski byłby „praktycznie nie do odróżnienia od używanego przez Ukraińców”. Rząd polski zadał jednocześnie w zamian za przeprowadzenie transakcji nowoczesnej broni z USA.

Zabiegi Kerbera i Breedlove’a spełzły jednak na niczym, pomimo częstych wizyt tego pierwszego w Warszawie i na Ukrainie, w tym na froncie wśród „ochotniczych batalionów”. Administracja Obamy nie była zainteresowana aż tak dużym nasileniem konfliktu.

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here