Andrzej Duda: ODBIUROKRATYZOWANIE Polski! Zmiażdżył Platformę!

0
627

Świetne wystąpienie Andrzeja Dudy z 10 lipca 2013 roku…
Polecam: http://prawicowyinternet.pl

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tak jest, panie pośle: by żyło się lepiej. Muszę przyznać, że w czasie tego wystąpienia z wielkim trudem powstrzymywaliśmy salwy śmiechu, które żywcem cisnęły się nam na usta, gdy słyszeliśmy teksty jak z filmu Barei. Ale przypomnę panu, panie pośle, słynną wypowiedź pani sprzątającej toaletę w Klubie Tęcza: „Ten człowiek nigdy w życiu jeszcze słowa prawdy nie powiedział”.

Jeżeli mówi pan o odbiurokratyzowaniu Polski, to proszę zapytać przedsiębiorców, jak im ułatwiliście życie. Proszę zapytać ludzi, którzy na początku roku czekali na prawa jazdy. Okazało się, że miesiącami nie są w stanie wykonywać swojej działalności gospodarczej, bo coś się w ministerstwie zacięło. Biurokracja wzrasta, szanowni państwo, z dnia na dzień. Wzrasta z bardzo prostej przyczyny. Otóż, jak podają źródła, ostatnio czytaliśmy, że w Polsce właśnie teraz, w okresie rządów Platformy Obywatelskiej jest rekordowa w skali europejskiej liczba osób pełniących kierownicze stanowiska państwowe. W sumie jest 117 ministrów i wiceministrów. W żadnym kraju tylu nie ma. Ich pensje to ponad 1,5 mln zł miesięcznie. Dla porównania Niemcy, które zamieszkuje ponad 82 mln osób, mają niemal dwukrotnie mniej ministrów niż w 39-milionowej Polsce. Jak podają…

(Poseł Zbigniew Kuźmiuk: 38-milionowej.)

38-milionowej.

Jak podają media, w latach 2008–2012, to są dane z raportu Urzędu Służby Cywilnej, grono urzędników w urzędach centralnych wzrosło o 20 tys. osób, co kosztowało Polaków ponad 10 mld zł. Ostatnio, 15 maja 2013 r., można było przeczytać w „Super Expressie”, że od 2007 r., czyli od kiedy władzę dzierży PO, biurokratów w kraju przybyło aż o 50 tys. Jeszcze 6 lat temu liczba urzędników w administracji publicznej wynosiła 382,5 tys., by w 2012 r. sięgnąć już 436,1 tys. osób. Sam premier Donald Tusk mówił, że w okresie jego rządów zatrudnienie w administracji publicznej wzrosło o 80 tys. osób. Przyznał się do tego w jednym z wywiadów telewizyjnych.

Proszę państwa, nie będzie żadnego odbiurokratyzowania w Polsce, dopóki PO nie zwolni wszystkich swoich nominatów i całej armii swoich krewnych i znajomych, których pozatrudniała we wszystkich urzędach. To dla nich musi być budowana coraz większa biurokracja.

(Dzwonek)

Nie ma wyjścia, dlatego że ci urzędnicy muszą po prostu coś robić, muszą mieć jakieś zajęcie.

To, o czym mamy okazję słyszeć, ten projekt, który zmienia nazwę komisji do spraw deregulacji zawodów na komisję do spraw ograniczania biurokracji, jest po prostu zwykłą zagrywką propagandową, pod którą chcecie państwo ukryć swoją rzeczywistą działalność. Była swego czasu w Moskwie, w czasach komunistycznych, gazeta „Prawda”, która słynęła właśnie z tego, że nigdy nie było w niej słowa prawdy. Dokładnie tak samo będzie z tą komisją. Dlatego Prawo i Sprawiedliwość nie zgadza się na zmianę nazwy komisji deregulacyjnej na komisję do spraw ograniczania biurokracji, ponieważ jest to nazwa całkowicie fasadowa, która w 100% rozmija się z prawdą, tak samo jak w poprzedniej kadencji w 100% z prawdą rozmijała się, przypomnę, komisja pana Palikota, która nazywała się „Przyjazne Państwo”, a służyła tylko i wyłącznie promocji jego osoby. Ta komisja dla obywateli nie zrobiła nic. Natomiast to, co zrobiliście dla przedsiębiorców, to przede wszystkim podwyższyliście im składkę rentową, która ich obciąża, podrażając koszty pracy. To jest właśnie wasza działalność deregulacyjna. To jest właśnie wasza działalność debiurokratyzująca.

Zwiększacie biurokrację, a my nie mamy zamiaru przyczyniać się do tego. Dlatego nie zgadzamy się na to, aby ta komisja tak się nazywała. Jesteśmy gotowi pracować nad deregulacją zawodów, ale nie pod propagandowym kitem wciskanym przez was społeczeństwu,…

za: http://www.sejm.gov.pl/

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here