Angela Merkel: chociaż Turcja łamie wolności, Niemcom bardziej opłaca się współpraca…

0
6002

Dialog i współpraca z Turcją zostaną utrzymane – zadeklarowała w Bundestagu kanclerz Angela Merkel. Polityk tłumaczyła, że choć nie pochwala polityki Erdogana, relacje z Ankarą są dla Niemiec zbyt ważne, by je zrywać.

Przemawiając w Bundestagu kanclerz Angela Merkel krytycznie oceniła obecną politykę tureckiego prezydenta, oskarżanego o łamanie wielu zasad uchodzących w zachodnich demokracjach za fundamentalne. Wykluczyła jednak możliwość zerwania z nim kontaktów, stwierdzając jednoznacznie, że Niemcy mają interes w rozsądnej współpracy z Turcją.

Merkel odrzuciła też oskarżenia Erdogana, według którego Republika Federalna i inne kraje europejskie nie angażują się w wojnę z terroryzmem, tłumacząc, że jest wprost przeciwnie i dla całej Unii Europejskiej zwalczanie terroru to priorytet. Kanclerz podkreśliła przy tym, że na gruncie tureckim walka z Kurdyjską Partią Pracy, uznawaną także przez Niemcy za terrorystyczną, nie usprawiedliwia mimo wszystko ograniczania wolności prasy oraz masowych aresztowań.

UFF! Turcja nie wejdzie do UE? „Nie wykazuje politycznej woli współpracy”

Kanclerz Merkel skrytykowała poza tym decyzję prezydenta-elekta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa o wycofaniu się z programu handlowego Partnerstwo Transpacyficzne (TTP).

Nie jestem szczęśliwa z powodu tego, że umowa transpacyficzna nie wejdzie teraz prawdopodobnie w życie – powiedział Merkel. Kanclerz nie wie, kto odniesie korzyść z decyzji Trumpa i wolała powstrzymać się od prognoz. – Wiem tylko jedno. Umowy handlowe będą nadal. Nie będą jednak miały tych standardów, które miała ta umowa oraz które ma mieć ewentualna umowa TTIP – stwierdziła, chwaląc jednocześnie zaakceptowaną niedawno przez Unię Europejską umowę CETA. Porozumienie z Kanadą Merkel uznała za wyznaczające kierunek dalszych działań.

Szefowa CDU mówiła także o sytuacji na Ukrainie, ubolewając, że nie udało się jeszcze zrealizowani postanowień porozumień mińskich zawartych między Niemcami, Francją, Ukrainą i Rosją. Nieco więcej uwagi Merkel poświęciła sytuacji w Syrii, skazując na – jej zdaniem – zupełnie celowe bombardowania szpitali w Aleppo. Podkreśliła, że te nieakceptowalne działania są zakazane prawem międzynarodowym, krytykując Rosję za wsparcie prezydenta Baszszara al-Asada.

Za: pch24.pl, żródło: Bundestag.de

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ