Ankara grozi Unii nową falą migrantów na Święta. Ciekawe co na to Tusk? (wcześniej: „Nikt nie ma prawa pouczać Turcji w sprawie tego, co powinna zrobić”)

0
11303

Widząc słabość brukselskich elit, tureckie władze postanowiły zagrać va banque. Zagroziły, że jeśli Unia Europejska w najbliższym czasie nie zniesie obowiązku wizowego dla Turków, to rząd w Ankarze wypowie umowę w/s uchodźców i migrantów.

To w praktyce może oznaczać nową falę migrantów, która wpłynie do Europy w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. Ciekawe, co na to Donald Tusk, który jeszcze kilka miesięcy temu twierdził, że „nikt nie ma prawa pouczać Turcji w sprawie tego, co powinna zrobić”…

Przypomnijmy – w marcu tego roku Unia Europejska podpisała z Turcją porozumienie, na mocy którego władze w Ankarze zobowiązały się zatrzymywać u siebie wszystkich tych uchodźców i islamskich imigrantów, którzy przez jej terytorium próbowali przedostać się do Europy. W zamian Turcy otrzymali od UE 3 miliardy euro na pokrycie kosztów związanych z zatrzymaniem migrantów na swoim terenie. Podpisując ten „deal” szef Rady Europejskiej Donald Tusk łasił się do Erdogana, twierdził, że to jego „przyjaciel” i że „nikt nie ma prawa pouczać Turcji w sprawie tego, co powinna zrobić”.

Umowa między Turcją a UE okazała się być niezwykle skuteczna. Przepływ migrantów do Europy ze strony Turcji drastycznie zmalał. Tusk z Junckerem przynajmniej na jednym froncie mogli odtrąbić sukces. Do czasu…

Ergodan, widząc słabość brukselskich elit, postanowił iść za ciosem i w sierpniu zażądał od Tuska i Junckera zniesienia obowiązku wizowego dla Turków wjeżdżających na terytorium UE. Na spełnienie swojego postulatu dał UE czas do końca października. W przypadku braku zgody Brukseli zagroził, że zerwie marcowe porozumienie i ponownie pozwoli swobodne przedostawanie się uchodźców do UE przez terytorium swojego kraju.

2-miesięczny okres na spełnienie żądań Ankary minął, a wizy dla Turków nie zostały zniesione. Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu przypomniał zatem, że jeśli żądanie Turcji nie zostanie spełnione w ciągu najbliższych dni, to umowa w/s uchodźców i islamskich imigrantów zostanie wypowiedziana. W praktyce oznacza to, że do Europy od strony Turcji wpłynie nowa fala migrantów, której kulminacja nastąpi w okolicach Świąt Bożego Narodzenia.

Ciekawe co na to Tusk? Czy nadal uważa, że „nikt nie ma prawa pouczać Turcji w sprawie tego, co powinna zrobić”?

Pisałem już o tym, ale nie zaszkodzi powtórzyć – unijni przywódcy z Tuskiem, Schulzem i Junckerem na czele zachowują się dzisiaj jak dzieci we mgle. Zajęci wymyślaniem coraz to większych bzdur na temat Polski zostali niespodziewanie przyciśnięci do muru przez twardego Erdogana, który najpierw wyciągną z unijnej kasy kilka miliardów euro na „koszty” związane z uchodźcami, a teraz grozi, że ich wpuści do Europy, jeśli UE nie zniesie wiz dla Turków. Oto czym się kończy okazywanie słabości przez unijnych liderów, tam gdzie nie należy tego robić…

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ