Bajka o CETA i TTIP

Opowiem wam bajkę i to ważna sprawa,
Bo w tym miejscu zaraz skończy się zabawa
Nadchodzi zagrożenie, mówię to poważnie
Nadstaw obu uszu i słuchaj uważnie

Musisz się dowiedzieć, że polscy politycy
Pracują w tym momencie za hajs zza granicy
Nasz rząd z ciemną stroną wręcz kolaboruje
A efekty na własnej ty skórze odczujesz

Zagrożony jest każdy, facet czy kobieta
Siła, która nadciąga ma na imię CETA

To umowa jest handlowa,
Która prawie jest gotowa.

Myślisz, że to nic groźnego,
Koleżanko i kolego?
To wyobraź sobie świat
Z CETĄ już za kilka lat

Jesteś gruby, bo jesz śmiecie
I nie kupisz już w markecie
Do jedzenia nic polskiego
Bez dodatku chemicznego

Bo twój rząd się na to zgodził,
By koncernom złym dogodzić

Masz też raka, bo jedzenie
W absolutnie niskiej cenie
Ma aspartam, DDT,
Hormon wzrostu… Ty to jesz!

Zegarowa bomba tyka!
Myślisz – kupisz od rolnika
Coś co nie ma tego syfu?
Zmartwię cię, nie ma już rolników
Przejęło ich Monsanto… radośnie!
A w trzustce nowotwór ci rośnie

Wszystko płynie z Ameryki
Żarcie, picie i waciki
Nasączone glifosatem
Nie wiesz co to? Użyj googla zatem

Czy chcesz, żeby twoja żona
Była chora i spasiona?
Czy chcesz, żeby twoje dzieci
Żarły wciąż toksyczne śmieci?

Ale powiesz mi tu zaraz,
Po co cały ten ambaras?
Przecież chroni mnie sanepid
Już nie chroni, no niestety!

Wszystkie normy idą w dół
Można chemię dać na stół

Jeśli truje korporacja,
Jeśli obiad i kolacja
Zabijają cię powoli,
To CETA na to pozwoli

To właśnie rząd chce podpisać.
A ja ci mówię już dzisiaj
Że możesz jeszcze coś zrobić
Pokaż swój sprzeciw rządowi

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ