foto: por R.Suchy

Amerykański wpływowy portal defensenews.com komentując zmiany w polskim rządzie przypomniał tekst zdymisjonowanego ministra obrony Antoniego Macierewicza, podkreślając jego zaangażowanie w zwalczanie rosyjskich wpływów. Jednocześnie wskazano, że w tym roku mają być sfinalizowane wielkie umowy zbrojeniowe.

Portal, który zajmuje się szeroko pojętymi sprawami obrony na całym świecie przypomniał, że Macierewicz został usunięty z urzędu w ramach szerokiego przetasowania w rządzie PiS, po tym jak starł się z prezydentem Andrzejem Dudą, który mocno jest zaangażowany w wewnętrzne problemy PiS.

Zauważono, że Macierewicz był „twarzą procesu wielkiej przebudowy polskiego wojska”, gospodarzem szczytu NATO w 2016 r., podczas którego Warszawa ogłosiła, że ​​zrealizuje 2-procentowy cel wydatków PKB na obronę. „W ostatnim eseju dla Defense News Macierewicz obiecał, że w 2018 r. jego kraj sfinalizuje porozumienia w zakresie obrony powietrznej, artylerii dalekiego zasięgu, śmigłowców i projektów budowy okrętów podwodnych, a także będzie kontynuować misje na Łotwie, w Rumunii, Bośni i Hercegowinie, w Kosowie, Iraku i Afganistanie” – wskazuje portal, przywołując tekst polskiego ministra, który ukazał się 10 grudnia ub. roku, a więc już po dymisji Beaty Szydło.

Macierewicz napisał w krótkim tekście zatytułowanym: „Za naszą i waszą wolność”, że „rok 2018 będzie bardzo ważny i symboliczny dla Polski”. Wyjaśnił, że „w zglobalizowanym świecie niektóre z naszych problemów są problemami świata, a niektóre problemy świata są nasze” i „widać to wyraźnie, analizując najważniejsze trendy w zakresie bezpieczeństwa globalnego”.

Uznał za ważne przywrócenie porządku międzynarodowego na Ukrainie i w Gruzji (w 2008 r. Rosja naruszyła jej integralność terytorialną i do tej pory nie poniosła żadnych konsekwencji). Problemy do rozwiązania to także kwestia uregulowania sytuacji na Bliskim i Dalekim Wschodzie oraz w innych regionach świata destabilizowanych przez Rosję, szerzącą „antyzachodnią propagandę”.

„Kreml przyjął nową, dawną rolę centrum grawitacyjnego i zwolennika tendencji antyzachodnich na całym świecie. Wynika to z mentalności elit politycznych w Rosji. Przez dziesięciolecia była ona formowana przez codzienną działalność wywrotową, strategiczną dezinformację i oszustwo” – czytamy. Macierewicz dodał, że dzisiejsza Rosja rządzona jest przez byłych funkcjonariuszy KGB i ich zwolenników, i dopóki są oni u władzy „musimy przyjąć, że dezinformacja i oszustwo są ich główną zasadą działania. Dlatego też, oprócz mniej lub bardziej otwartego zaangażowania w konflikty zbrojne, Kreml jest tak głęboko zaangażowany w działalność propagandową, wojnę informacyjną, cyberataki i wszelkiego rodzaju aktywne działania. Dlatego zawsze musimy pamiętać, że kiedykolwiek walczymy z jakimś zagrożeniem bezpieczeństwa, może być w nim czynnik rosyjski. I często jest”.

Były już minister podkreślił, że wiedząc o tym, Polska będzie nadal budować swoją armię. „W 2018 r. – pisał – sfinalizujemy umowy w zakresie obrony powietrznej, artylerii dalekiego zasięgu, śmigłowców i projektów podwodnych. Pozostaniemy również aktywnym i lojalnym sojusznikiem w ramach NATO i Unii Europejskiej, kontynuując nasz wkład w misje na Łotwie, w Rumunii, Bośni i Hercegowinie, Kosowie, Iraku i Afganistanie; w razie potrzeby i jeśli nasz potencjał na to pozwoli, może nawet na większą skalę lub w nowych miejscach. Jako niezwyczajny członek Rady Bezpieczeństwa U.N będziemy aktywnie działać na rzecz pokoju i stabilności na świecie, ze szczególnym uwzględnieniem Korei Północnej”.

W 2018 r. odbędzie się kilka bardzo ważnych, wielostronnych wydarzeń. Szczyt NATO w Brukseli będzie miał kluczowe znaczenie dla reformy struktury dowodzenia NATO. Kolejny ważny szczyt regionalny odbędzie się nieco wcześniej w Bukareszcie, gdzie Rumunia i Polska będą gospodarzami spotkania ministrów obrony B9 dot. dalszego wzmacniania flanki wschodniej. Jesienią, w szerszym formacie, odbędzie się konferencja Trójmorza. Polska zabiega, by spotkania ministrów obrony Trójmorza odbywały się regularnie.

Defensenews.com wyeksponował słowa Macierewicza o destabilizującej roli Rosji, która będzie nadal próbowała wpływać na politykę globalną. Jednocześnie zauważono, że nowy minister Błaszczak wychwalał „marsze skrajnie prawicowych grup, z których część głosiła rasistowskie hasła.” Dodano, że zmiana na stanowisku szefa MON „nie uspokoiła polskich obserwatorów, którzy martwią się związkami wojskowych z grupami nacjonalistycznymi”.

Serwis „Politico” zamieścił komentarz Jana Cienskiego i Joanny Plucińskiej, którzy przekonywali, że zmiana warty w rządzie nastąpiła zbyt późno, gdyż spory UE z Polską o sądy, politykę migracyjną i środowisko spowodowały poważne szkody, i ich naprawienie może potrwać miesiące.

Sam Morawiecki po spotkaniu z szefem Komisji Europejskiej podkreślił, że skoncentruje się na polityce klimatyczno-energetycznej, budowie jednolitego rynku cyfrowego i obronie. Wtorkowe przetasowania mają spowodować przyspieszenie zmian w tej sferze.

Autorzy tekstu dla „Politico” podkreślają, że Macierewicz jest potężną postacią w rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość. „Jest mocno wspierany przez ultra-katolickie i nacjonalistyczne skrzydło partii, głównie za teorię, że katastrofa lotnicza w 2010, w której zginęli czołowi urzędnicy, w tym ówczesny prezydent Polski Lech Kaczyński (…) była wynikiem spisku” – czytamy. Przypomniano, że Macierewicz doprowadził do pogorszenia relacji z Francją po tym, jak zerwał kontrakt na zakup śmigłowców z Airbusa, a z kolei „czystki” w czołowym dowództwie wojska miały wywołać niepokój wśród sojuszników NATO.

Nowy szef MSZ Jacek Czaputowicz „jest o wiele mniej kontrowersyjną postacią” niż poprzedni minister. Czaputowicz ma pomóc – według słów Morawieckiego, które przywołali autorzy komentarza – skuteczniej wyjaśnić polskie stanowisko w sprawie migracji, akcentując fakt wpuszczenia do Polski setek tysięcy Ukraińców jako emigrantów zarobkowych, a także wymierną pomoc finansową oferowaną w walce z kryzysem migracyjnym. Radosław Sikorski napisał na Twitterze, że Czaputowicz jest „patriotą” i urzędnikiem, który rozumie, jak działa ministerstwo.

Odnosząc się do ministra Jana Szyszko, wskazano na konflikt dot. Puszczy Białowieskiej i dodano, że „Szyszko był także żarliwym obrońcą wykorzystania węgla i rozszerzał prawa polskich myśliwych”. Z kolei o zdymisjonowanym ministrze zdrowia Konstantym Radziwille napisano, że był „radykalny”. Wytknięto mu „poglądy religijne na kwestie takie jak aborcja i antykoncepcja”.

Serwis zamieścił również fragmenty najnowszego wywiadu Tuska udzielonego „Tygodnikowi Powszechnemu”, w którym szef Rady Europejskiej wyraził głębokie obawy, że Prawo i Sprawiedliwość prawdopodobnie spróbuje opuścić UE, jeśli kraj przestanie być odbiorcą netto funduszy unijnych. „Dla PiS korzyści płynące z bycia w UE dotyczą wyłącznie bilansu płatniczego” – powiedział Tusk dziennikarzowi „Tygodnika Powszechnego” w wywiadzie, który został opublikowany w środę. Tusk zastrzegł, że on sam nie ma wątpliwości, iż dla PiS jednym z celów jest „uwolnienie polskiej polityki od ciężaru UE”.

Stwierdził, że w Brukseli wciąż jest ogromna nadzieja, iż Polska pozostanie w UE, ale zarzucił PiS i jego liderowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, że nie akceptują żadnych ograniczeń swojej potęgi i przez zafascynowanie „filozofią polityczną, zgodnie z którą władcy są ważniejsi od prawa”, partia ta działa na rzecz Rosji.

„Niemal wszystko, co partia rządząca w Polsce proponuje w kluczowych kwestiach politycznych, pasuje do publicznie sformułowanych i opisanych interesów oraz oczekiwań Moskwy” – mówił Tusk, wymieniając stosunki z UE i postawę polskiego rządu wobec liberalnej demokracji, niezależności sądów i praw mniejszości seksualnych.

„The New York Times” wskazał, że rekonstrukcja rządu została przeprowadzona w celu poprawienia wizerunku partii rządzącej za granicą. Wyeksponowano sojusz z Węgrami, które obiecały nie wesprzeć KE w sprawie sankcji wobec Polski.

Amerykański dziennik lewicowy podkreślił, że wprowadzenie sankcji politycznych wobec Polski jest mało prawdopodobne, ale Warszawa będzie pod presją ekonomiczną. Niedługo rozpoczną się negocjacje nad kolejnym wieloletnim budżetem i dla Polski oraz Węgier stawką są miliardy euro.

Przypomniano, że „realna władza pozostała w rękach niekwestionowanego lidera partii, Jarosława Kaczyńskiego”, a „Morawiecki jest znany jako sprawny operator i uważa się, że jest kimś, z kim inni europejscy przywódcy mogą załatwiać sprawy”. Najważniejszym posunięciem – według gazety – było odwołanie ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, który słynął z ostrej krytyki Unii Europejskiej. Powołanie pana Czaputowicza, byłego profesora na Uniwersytecie Warszawskim sugeruje, że Polska może planować bardziej ugodowe podejście względem Brukseli.

Dymisja Antoniego Macierewicza, to ma być także wyraz próby pogodzenia się z urzędnikami Unii Europejskiej po miesiącach napięć. Gazeta zacytowała wypowiedź politologa Kazimierza Kika z Polskiej Akademii Nauk, który dodał, że zmiany rozpoczęte w grudniu ub. roku mają pokazać KE „elastyczność” nowych ministrów w różnych kwestiach poza zmianami w sądownictwie.

Brytyjski „The Telegraph” zaakcentował zaskoczenie Polaków tak głęboką rekonstrukcją, w tym w szczególności dymisją ministrów spraw zagranicznych, obrony, zdrowia i rolnictwa.

Napisano, że zmiany te, a zwłaszcza wcześniejsze desygnowanie Morawieckiego na premiera, to część „ofensywy dyplomatycznej, mającej wzmocnić reputację kraju.” „Kraj ten stał się pierwszym państwem UE, które stanęło przed możliwą utratą prawa do głosowania po tym, jak UE uruchomiła art. 7 z powodu obaw, że rządowa reforma systemu prawnego zagrozi niezależności sądownictwa. Jednak pomimo zagrożeń ze strony UE, Warszawa wydaje się być szczęśliwa, że ​​może przeciwstawić się Brukseli, pragnąc w pierwszej kolejności uznać to, co uważa za interesy Polski”.

„Jednak mianowanie nowego premiera i wtorkowe zmiany – czytamy – wydają się być częściowo motywowane chęcią złagodzenia tonu polskiego rządu za granicą”. Gazeta przywołała opinie „ekspertów” z Polski, którzy zasugerowali, że Kaczyński usunął trzech najbardziej „kontrowersyjnych” ministrów: Macierewicza. Waszczykowskiego i Szyszkę, ponieważ były to postacie, które stały się centralnym punktem krytyki opozycji i że stanowi to przygotowanie do wyborów w 2019 roku.

Za: pch24.pl, Źródło: defensenews.com / telegraph.co.uk / politico.eu / nytimes.com

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here