Znaczna ilość broni dostarczanej przez państwa zachodnie i kraje Zatoki Perskiej dla opozycji walczącej z siłami prezydenta Baszara al-Assada w Syrii została przekazana Państwu Islamskiemu – wynika z badań finansowanych przez Unię Europejską i niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych.

Dostawy „znacznie zwiększyły liczbę i jakość broni dostępnej dla sił ISIS – w ilości znacznie przekraczającej tą, która byłyby dostępna dla grupy przez samo zdobycie jej na polu bitwy” – stwierdza raport „Weapons of the Islamic State”.

Opracowanie przygotowała brytyjska organizacja Conflict Armament Research (CAR), która monitoruje obrót bronią w strefach konfliktu. – Nabycie broni przez organizację muzułmańską w Syrii stanowi klasyczną powtórkę sytuacji z Afganistanu z lat 80 – twierdzi dyrektor wykonawczy CAR, James Bevan. Dodaje: – Od czasu do czasu państwa, które dążą do osiągnięcia krótkoterminowych celów politycznych, dostarczają broń grupom, nad którymi sprawują niewielką kontrolę. Broń często dostarcza się najlepiej zorganizowanym i najskuteczniejszym siłom rebeliantów.

Badacze z CAR ściśle współpracowali z rządami i producentami broni prowadząc trzyletnie dochodzenie, co wiązało się często z wysyłaniem ekip analityków na obszary, gdzie nieustannie toczyły się walki. Zachodnie rządy dostarczały listy handlarzy bronią i spedytorów, a także numery seryjne wyeksportowanej broni i amunicji.

To, jak twierdzą analitycy CAR pokazuje determinację rządów „do ograniczenia dostaw broni i związanego z nimi sprzętu nieautoryzowanym użytkownikom”. Raport podaje, że ​​rządy i producenci nie działali bezprawnie, ekspediując broń i amunicję do rebeliantów w Syrii, ponieważ nie obowiązywało międzynarodowe embargo.

CAR przeanalizowała ponad 40 tys. sprzętu odzyskanego od sił ISIS w latach 2014-2017. Wiele pozycji pochodziło z wysyłek, chociaż znaczną część stanowiła broń pozyskaną na wycofujących się siłach Assada i ze zrabowanych arsenałów rządowych.

W 2014 r. w Mosulu doszło do przechwycenia gigantycznego składu broni przez ISIS na irackich siłach bezpieczeństwa. Sporo broni dostarczały USA i Arabia Saudyjska. Zachodnie media, w tym „Voice of America” informowały o dostawach broni dla rebeliantów i odsprzedawaniu jej dżihadystom ISIS oraz bojownikom filii al-Kaidy – Jabhat al-Nusra.

W 2013 r. wyższy niemiecki dyplomata powiedział VOA, że jego rząd i kilka innych rządów Unii Europejskiej opiera się anglosaskiemu naciskowi, by zwiększyć wysyłkę broni do syryjskich rebeliantów, z obawy przed tym, że sprzęt ten może wpaść w ręce grup dżihadystycznych. CAR ostrzega, że Syria jest naszpikowana bronią przeciwpancerną – pociskami BGM-71 TOW. Broń została wyprodukowana w UE, sprzedana Stanom Zjednoczonym, dostarczona stronom konfliktu syryjskiego, następnie przekazana siłom ISIS w Iraku, co udokumentowali analitycy CAR.

Również broń rosyjska i chińska trafiła do sił ISIS. Broń rosyjska i chińska miała stanowić połowę arsenału przejętego po ISIS. Kolejna grupą, która dostarczała sprzęt wojskowy były kraje Układu Warszawskiego – 30 proc. broni i 20 proc. amunicji.

Jak donosi „The Washington Post” w lipcu, administracja Trumpa zakończyła tajną operację CIA zbrojenia „umiarkowanych syryjskich rebeliantów,” walczących z prezydentem Baszarem al-Assadem. Analitycy CAR podają, że w Iraku znaleźli rakiety, które wydają się być zakupione przez Stany Zjednoczone i dostarczone grupom syryjskim.

W jednym przypadku rakiety PG-9 73 mm, sprzedane przez rumuńskich producentów broni amerykańskiej armii w 2013 i 2014 roku, zostały przerzucone do Syrii. Kontenery z pasującymi numerami partii znaleziono we wschodniej Syrii i odzyskano z konwoju Państwa Islamskiego w irackim mieście Falludża – mówi raport. Rakiety, zaadaptowane przez Państwo Islamskie do użycia w ich wyrzutniach, dały bojownikom potężną broń przeciwko czołgom dostarczanym przez USA i uzbrojonym Humvee (wielozadaniowym samochodom terenowym).

12 grudnia 2015 r. Bułgaria wyeksportowała części do wyrzutni pocisków przeciwpancernych dla amerykańskiej armii przez spółkę Kiesler Police Supply z Indiany. Pięćdziesiąt dziewięć dni później iracka policja federalna zdobyła szczątki jednej z takich broni po bitwie w Ramadi. Broń ledwie co wyprodukowana szybko była dostarczana przez USA do Syrii, przekształcając pole bitwy i zagrażając małym grupom amerykańskich oddziałów specjalnych – ostrzegli eksperci.

Badacze wskazali, że ogromne ilości materiałów wybuchowych do produkcji bomb dostarczyli Turcy. Prekursorskie chemikalia były wykorzystywane w Tikricie Mosulu, Faludży i innych częściach Iraku. Zdaniem CAR, to świadczy o tym, że musiała się odbywać ogromna operacja logistyczna, polegająca na dostarczeniu surowców dla naukowców i inżynierów ISIS.

– Potwierdzam moją teorię, że jest to rewolucja przemysłowa terroryzmu – powiedział niedawno dr Damien Spleeter, szef operacji CAR w Iraku i Syrii. Bojownicy potrzebowali materiałów wybuchowych w ilościach przemysłowych. Modyfikowali również niektóre rakiety, aby zmniejszyć intensywność emitowanego ciepła, co jest niebezpieczne w zamkniętych przestrzeniach miejskich.

Tylko 3 procent broni i 13 procent amunicji udokumentowane przez naukowców z CAR to „kalibry natowskie” – 5,56 mm stosowane w karabinach M16 w krajach Europy Zachodniej. Niemal wszystkie inne rodzaje broni i amunicji pochodziły z Chin, Rosji i krajów Europy Wschodniej. Powody są proste: wojska syryjskie i wiele irackich sił zbrojnych wyposażonych jest w karabiny AK47 i RPK, używające amunicji o kalibrze 7,62 mm, produkowanej przez byłe kraje komunistyczne.

Iran był odpowiedzialny za zalanie Iraku rakietami podczas ofensywy przeciw ISIS. Bułgaria, Iran i Rumunia wyprodukowały większość nowszych rakiet 73 mm odzyskanych od Państwa Islamskiego, mówi raport. Prawie wszystkie irańskie rakiety odzyskane od Państwa Islamskiego w Iraku zostały wyprodukowane po 2014 r., przy czym 59 procent z nich wyprodukowano w 2015 r. Raport stwierdza, że broń masowo płynęła z Zachodu w najbardziej niestabilnym okresie w czasie konfliktu w Iraku.

Prawie 20 procent rakiet przeciwpancernych, wyprodukowanych w ciągu ostatnich 4 lat, pochodziło z krajów UE. Fakt ten pokazuje – zdaniem raportu – na istnienie sprzeczności pomiędzy podejmowanymi wysiłkami Brukseli zmierzającymi do zmniejszenia zdolności ISIS do prowadzenia wojny i podjętą akcję zwalczania terroryzmu oraz łagodzenia międzynarodowych skutków wojny w Syrii.

„CAR również udokumentowała amunicję pochodzącą z państw Europy Wschodniej, wywiezioną do Stanów Zjednoczonych, a następnie wysłaną do Somalii”. Naukowcy znaleźli odpowiadające numery partii rakiet ISIS w Iraku, Syrii i Jemenie, a nawet w Sudanie Południowym. Przemyt broni do Syrii odbywał się także z Libii co najmniej od 2012 r.

Źródło: voanews.com., washingtonpost.com, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here