Cała Polska śmieje się z opozycji! Nawet poparcie Kaczyńskiego i Macierewicza im nie pomogło! Proaborcyjny projekt „Ratujmy Kobiety” odrzucony!

0
3166

Obywatelski projekt komitetu „Ratujmy Kobiety 2017”, który zakłada zmianę prawa, ułatwiającą zabijanie dzieci, nie będzie procedowany. Projekt trafiłby do dalszych prac w komisji, gdyby wszyscy posłowie Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej obecni w Sejmie zagłosowaliby za nim. Ostatecznie do dalszych prac trafi tylko projekt Komitetu Obywatelskiego #ZatrzymajAborcję.

Projekt Komitetu Obywatelskiego „Ratujmy Kobiety 2017” zakłada m.in. prawo do przerywania ciąży na żądanie kobiety do końca 12. tygodnia i przywrócenie tzw. antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Projektowana ustawa ułatwić miała też dostęp do metod i środków zapobiegania ciąży, wprowadzać darmową i łatwo dostępną antykoncepcję oraz przywrócić tzw. antykoncepcję awaryjną bez recepty. Propozycja regulowała też stosowanie klauzuli sumienia przez ginekologów.

Za projektem, który zakładał liberalizację podejścia do przerywania ciąży, wcześniej opowiadało się wielu posłów PO i Nowoczesnej. Jednak podczas głosowania nad projektem (godz. 22.42) nagle wielu posłów tych partii na sali plenarnej zabrakło (lub nie wzięli w nim udziału), chociaż w wcześniejszym głosowaniu i kolejnym głosowaniu brali udział.

Projekt mógł pozostać w Sejmie

Projekt Komitetu Obywatelskiego „Ratujmy Kobiety 2017” miał szansę trafić do dalszych prac w komisji sejmowej, ponieważ przeciwko jego odrzuceniu w pierwszym czytaniu zagłosowało 58 posłów PiS, w tym m.in.: prezes Jarosław Kaczyński.

– Jeżeli obywatele w dużej grupie zgłaszają (projekt) do Sejmu, to – nawet jeżeli się z tym nie zgadzamy – nie powinien on być odrzucany w pierwszym czytaniu. Wydaje mi się, że głosowałem zgodnie z tym, co deklarowaliśmy. Niezależnie od tego, że nie popieram merytorycznie tego projektu, który Barbara Nowacka prezentowała w Sejmie, uważam, że powinien (on) być procedowany tak, jak i drugi projekt, który przeszedł do dalszych prac – powiedział Mariusz Kamiński (PiS) po głosowaniach.

Fala negatywnych komentarzy

Głosy PO i .N wyglądały następująco: za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu było trzech parlamentarzystów PO: Marek Biernacki, Joanna Fabisiak i Jacek Tomczak. 104 posłów Platformy chciało procedowania nad projektem, 29 nie głosowało. W Nowoczesnej 15 posłów opowiedziało się przeciwko odrzuceniu, Paweł Pudłowski wstrzymał się od głosu, nie głosowało 10 osób.

Złamana dyscyplina?

Sytuację po głosowaniu próbował ratować Rafał Trzaskowski (PO), tłumacząc, że część posłów Platformy Obywatelskiej wyłamała się z dyscypliny partyjnej zarządzonej przed głosowaniem. „W sprawie aborcji w klubie PO zarządzona była dyscyplina, niestety niektóre nasze koleżanki i koledzy ją złamali. Naszym obowiązkiem było pozwolić na pracę nad projektem broniącym praw kobiet. Obecnie Sejm będzie pracował tylko nad projektem »średniowiecznym«. To jest kompromis?” – napisał na Twitterze poseł.

Rafał Trzaskowski chce łamać sumienia posłów PO, którzy zagłosowali przeciwko aborcji! Przypomina to najgorsze totalitaryzmy!

Z kolei Joanna Mucha, niezrażona zachowaniem swoich partyjnych kolegów, ponownie zagrzewała do w walki o liberalizację prawa aborcyjnego. „Chciałam Wam powiedzieć,setkom tysięcy Obywatelek i Obywateli, którzy podpisali się pod projektem ustawy liberalizującej drakońskie prawo antyaborcyjne,że czuję tę samą złość. Ale to nie jest koniec. Jest nas coraz więcej. Nadejdzie czas, kiedy nie można będzie nas dłużej lekceważyć!” – napisała posłanka na Twitterze.

Także były lider Nowoczesnej Ryszard Petru zabrał głos w sprawie głosowania.

Artykuł za TVP.info

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here