„Cimoszewicz to jedna z ostatnich osób, które mają prawo pouczać Polaków”

0
4107

– Dość obrażania Polaków za czyny niepopełnione. Włodzimierz Cimoszewicz miał szansę, żeby milczeć, jako syn oficera informacji wojskowej, wsławionego w tępieniu Polskiego Podziemia Niepodległościowego po II wojnie światowej – powiedział w programie „Minęła 8” Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. – Byliśmy kolonią w czasach zaborów i w PRL-u – cierpimy na syndrom postkolonialny – dodał publicysta TVP Piotr Gursztyn.

Politycy odnieśli się do wypowiedzi byłego ministra spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza, który odpowiadając na pytanie, czy Polacy brali udział w Holokauście, odpowiedział: „Oczywiście, że brali”.

– Mówić trzeba o tym otwarcie i uczciwie. Dzisiejsze pokolenie nie jest za to odpowiedzialne. Jeśli jednak milczy lub kłamie, to stwarza swoją własną odpowiedzialność i podważa swoją wartość moralną – stwierdził.

– Włodzimierz Cimoszewicz miał szansę, żeby milczeć jako syn oficera informacji wojskowej, wsławionego w tępieniu polskiego podziemia niepodległościowego po II wojnie światowej. Jest jedną z ostatnich osób, które mają prawo pouczać Polaków, kłamiąc jeszcze o tym, że Polacy są współodpowiedzialni za Holokaust – ocenił szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

– Tym bardziej okazuje się, że była konieczna ta nowelizacja ustawy o IPN – trzeba powiedzieć wprost: dość kłamstwom, dość obrażania Polaków za czyny i za zbrodnie niepopełnione. Natomiast czas na to, żeby pokazać nasz wkład, nasz dorobek w obronę cywilizacji łacińskiej w czasie II wojny światowej, obronę bliźniego przed zbrodniczą polityką Niemiec”.

Za: TVP.info

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here