Co tam konstytucja! Co tam ustawy! Rzepliński sam napisze regulamin TK i na jego podstawie wybierze sobie następcę!

0
343

Szykuje się nam kolejna zadyma w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, a dokładnie wyboru nowego prezesa TK. Wiele wskazuje na to, że obecny prezes – Andrzej Rzepliński – będzie chciał ominąć Konstytucję i ustawę o TK, tylko po to, aby mieć pewność, że jego następca będzie stał po „właściwej stronie politycznego sporu”. Innymi słowy – zrobią wszystko, by nowym prezesem TK został ktoś z nadania PO/PSL…

Ustawa o TK, w obowiązującym obecnie brzmieniu, stanowi jasno:

„Prezesa i wiceprezesa Trybunału powołuje Prezydent Rzeczypospolitej spośród trzech kandydatów przedstawionych na każde stanowisko przez Zgromadzenie Ogólne. Kandydatów na stanowisko prezesa lub wiceprezesa Trybunału Zgromadzenie Ogólne wybiera spośród sędziów Trybunału, którzy w głosowaniu tajnym uzyskali kolejno największą liczbę głosów. Uchwałę z nazwiskami wybranych kandydatów prezes Trybunału przekazuje Prezydentowi Rzeczypospolitej niezwłocznie”.

Obecny prezes TK – Andrzej Rzepliński – w wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej” daje jednak do zrozumienia, że będzie próbował ominąć obowiązujące przepisy za pomocą… specjalnie stworzonego regulaminu TK, nad którego treścią część sędziów (wybranych jeszcze przez PO-PSL) obecnie pracuje!

Po pierwsze, ma on zadecydować jaką ilość głosów dany sędzię TK będzie musiał zgromadzić, aby zostać kandydatem Zgromadzenia Ogólnego (ZOTK) na prezesa TK. Może dojść do sytuacji, że już w tym przypadku wykluczeni zostaną sędziowie wybrani przez PiS (z uwagi na fakt, że nie uzyskają poparcia odpowiedniej liczby sędziów ZOTK). Po drugie – zdaniem Rzeplińskiego nie jest wcale przesądzone, że ZOTK będzie musiało wybrać trzech kandydatów na stanowisko prezesa i wiceprezesa TK (tak, jak literalnie stanowi ustawa o TK). Sędzia Rzepliński dopuszcza taką opcję, że wystarczy dwóch kandydatów, co miałoby zostać zawarte w regulaminie. W domyśle – dwóch kandydatów spośród sędziów wybranych przez PO/PSL…

Wielu ludzi się cieszyło, że spór o TK zakończy się w momencie odejścia Rzeplińskiego ze stanowiska prezesa TK. Niestety, wszystko wskazuje na to, że spór ten nie tylko się nie zakończy, ale – w chwili, gdy zostanie wybrany nowy prezes TK na podstawie ułożonego przez Rzeplińskiego regulaminu – wejdzie on w zupełnie nowy, jeszcze bardziej skomplikowany etap!

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ