Czy Prezes Związku Ukraińców w Polsce grozi nam drugim Wołyniem?

3
32847

Rozbiórka nielegalnego pomnika sławiącego UPA w podkarpackich Hruszowicach, wzbudziła wściekłość Ukraińców. Represje zapowiedział już ukraiński IPN, który zamierza zabronić poszukiwania kolejnych mogił Polaków zamordowanych na Wołyniu. Na dodatek prezesowi Związku Ukraińców w Polsce, Piotrowi Tymie wymsknęła się na Facebooku wypowiedź nosząca znamiona groźby powtórki zbrodni Wołyńskiej.

Polskojęzyczne media kształtują obraz Ukrainy jako bohaterskiego państwa walczącego z Rosją, a samych Ukraińców przedstawiają jako polskich przyjaciół. Rzeczywistość jednak wygląda inaczej, a Ukraińcy są względem nas raczej wrogo nastawieni. Co więcej nikt tam mnie ma poczucia winy za to co stało się w latach czterdziestych ubiegłego wieku, gdy we wschodnich polskich województwach wchodzących dzisiaj w skład Ukrainy, wymordowano bestialsko setki tysięcy kobiet, dzieci i mężczyzn, tylko za to, że byli Polakami.

Ukraińcy nie dość, że nie czuja za to winy jako naród, to jeszcze gloryfikują morderców i ludobójców. Powstają nowe pomniki, imieniem zbrodniarzy z OUN – UPA nazywa się szkoły i ulice. Przez długi czas polskie władze w ogóle na to nie reagowały. Brak było również reakcji na kolejne niszczenie polskich miejsc pamięci na dzisiejszej Ukrainie, a nawet po kolejnych atakach na polskie placówki dyplomatyczne. Jak mantrę powtarzano, że za wszystkim stoi Rosja, aby skłócić miłujące się narody. Jednak ostatnie wydarzenia pokazały jak jest naprawdę.

Polacy po prostu zdemontowali nielegalnie postawiony w 1994 roku pomnik UPA znajdujący się na naszym terytorium, na cmentarzu komunalnym w Hruszowicach koło Przemyśla. Decyzję o rozbiórce pomnika poparło polskie Ministerstwo Kultury, ale oczywiście oburzenie wyraziło ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, co tylko potwierdza, że kult zbrodniarzy jest tam sankcjonowany przez państwo.

Niektórzy Ukraińcy są oburzeni, a niektórzy, jak prezes Związku Ukraińców w Polsce, Piotr Tyma, pozwalają sobie nawet na pogróżki względem Polaków, które zostały przez niektórych odebrane jako groźbę kolejnej rzezi Wołyńskiej.

„Oczywiście zapomnieli czym skończył się polski triumf w 1938r. nad cerkwiami Chełmszczyzny.” napisał Tyma na portalu Facebook

Potem wpis został usunięty, ale wielu internautów uchwyciło go i wedle zasady, że gdy coś raz trafi do Internetu, to już nie znika, tak i ta hipotetyczna groźba przetrwała. Tyma jednocześnie zdradził się ze swoim myśleniem. Człowiek ten rzeczywiście uważa, że istnieje jakaś równowaga między tym jak z Ukraińcami postępowało na przestrzeni wieków państwo polskie i traktuje rzeź wołyńską jako odwet i usprawiedliwiony historycznie akt sprawiedliwości.

To bardzo ważne, żeby sobie to uzmysłowić, bo prawdopodobnie tak myśli zdecydowana większość Ukraińców włącznie z dwoma milionami żyjącymi już w Polsce. To niesamowite, że Polska popełnia błąd Zachodu sprowadzając do siebie miliony obywateli obcego państwa, na dodatek nieprzyjaznych ich aktualnym mieszkańcom. To niemal identyczna sytuacja co we Francji z milionami islamistów.

Może jeszcze nie doczekaliśmy takich ekstremistów wśród naszych imigrantów, ale toczący się na wschodzie Ukrainy konflikt zbrojny z pewnością wygenerował odpowiednio dużo zwyrodnialców wśród wojskowych, którzy już zapewne niejedno dzięki tej wojnie widzieli i skoro pan Tyma ostrzega, to może jakiś batalion Azow czy Ajdar szykują się już do jakichś akcji na terenie naszego kraju. Ostatnie doniesienia o przypadkach szmuglowania do naszego kraju z Ukrainy broni, i to czasem nawet ciężkiej w postaci działka przeciwlotniczego, to w tym kontekście coś bardzo niepokojącego.

W sumie nawet gdyby do czegoś doszło, na przykład jakiegoś zamachu, ukraińskie służby mogą być pewne, że nasze władze od razu obwinią Rosję. To może nawet zachęcać do takich akcji. Jesteśmy trochę jak gotująca się żaba. Z dnia na dzień zorientowaliśmy się, że wszędzie dookoła nas są obcokrajowcy o śpiewnym akcencie, a gdy w czerwcu zostaną otworzone granice z UE i rozpocznie się era ruchu bezwizowego, możemy się spodziewać kolejnych milinów imigrantów i sytuacja zrobi się jeszcze groźniejsza. W erze wojen hybrydowych nie wolno zapominać o tym, że miliony obcych obywateli coraz bardziej nieprzyjaznego nam państwa sąsiedzkiego to poważny problem i realne ryzyko wojny.

Za: zmianynaziemi.pl

 

Komentarze:

komentarzy

3 KOMENTARZE

  1. Ukraińcy mają głęboko zakorzenioną niechęć, wręcz wrogość do Polaków. Rzeź Wołyńska jest tego najokrutniejszym wyrazem. Jakoś nie przypominam sobie masowej rzezi Rosjan zamieszkujących tereny Ukrainy po masowym wygłodzeniu ludzi w latach 1932-33 (tzw. Wielki Głód) przez Józefa Stalina. Bolszewicy zagłodzili ponad 3 mln ludzi zamieszkujących tereny ówczesnej Ukraińskiej SRR. Ale to Polak zły, niedobry dlatego trzeba było zabić – dzieci, kobiety, starców… Panie Tyma, mam nadzieję, że masz jaja i do Ruskich też jesteś taki odważny! Banderowska swołocz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here