Dlaczego salonowi dziennikarze nigdy nie poruszali tematu ojca Kwaśniewskiego a rodzinę A. Dudy prześwietlili kilka pokoleń wstecz?

2
77287

W trakcie kampanii wyborczej oraz tuż po jej zakończeniu Andrzej Duda został zlustrowany wzdłuż i wszerz. Salonowi dziennikarze dotarli nawet do nauczycielki z podstawówki, która miała coś do powiedzenia na temat prezydenta elekta. W tym kontekście widać gigantyczną różnicę, jeśli chodzi o Aleksandra Kwaśniewskiego. O jego dzieciństwie wiemy tylko tyle, że się urodził. W oficjalnym obiegu nie ma prawie żadnych informacji na temat jego ojca. Dlaczego media III RP tak odmiennie potraktowały obu prezydentów?

Już kiedyś zastanawiało mnie to bardzo, dlaczego tak niewiele wiemy na temat powiązań rodzinnych Aleksandra Kwaśniewskiego? Mimo, że przez dwie kadencje pełnił on funkcję Prezydenta RP, to w oficjalnym obiegu nie ma prawie żadnych informacji na temat jego ojca. Celowo pomijam tutaj wrzutki, jakie można odszukać na skrajnie prawicowych portalach i forach internetowych, jakoby ojciec Kwaśniewskiego był Rosjaniniem żydowskiego pochodzenia, który miał być przerzucony do Polski w celu organizowania nadzoru nad UB-ecją na terenach Pomorza Zachodniego. Całkowicie też pomijam anonimowe teksty o tym, że Zdzisław Kwaśniewski (uprzednio Izaak Stolzman) był odpowiedzialny za katowanie żołnierzy polskiego podziemia. Póki nikt tego nie potwierdzi własnym imieniem i nazwiskiem, uważam takie wrzutki za bzdury. Zależy mi na informacjach oficjalnych, pod którymi podpisze się znany publicysta lub historyk. A takich brak…

I to mnie właśnie zastanawia – dlaczego w przypadku Andrzeja Dudy potrafiono zorganizować lustrację na dwa pokolenia wstecz i wysłuchać wszystkich tych, którzy mieli na jego temat coś do powiedzenia, a w przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego takiej szczegółowej weryfikacji nie było. Nie twierdze przy tym, że jest ona jakoś bardzo niezbędna, ale z drugiej strony to są prezydenci RP i warto chyba wiedzieć kto ich wychowywał i z jakimi postawami mieli oni do czynienia od najmłodszych lat? W tym kontekście wiedza na temat tego kto był ojcem Aleksandra Kwaśniewskiego i czym się zajmował jest cenna i pożądana. Dziwie się, że salon dziennikarski zupełnie ten temat odpuścił.

W całości za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

2 KOMENTARZE

  1. Tak się składa, że Kwasniewscy to dalsza rodzina mojej koleżanki z pracy. Natknęłam się kiedyś na różne bzdury na FB na ich temat i poprosiłam o ustosunkowanie się do nich, bo z luźnych wzmianek wiedziałam, że część to kłamstwa. Oto garść faktów: żydowskość ojca Kwaśniewskiego to stek bzdur, pochodzi z Kresów, podobnie matka Aleksandra z d. Bałasz (rodzina prawosławna, polska, pochodząca z Białorusi), siostra prezydenta A.Kwasniewskiego Małgorzata jest lekarzem w Szwajcarii. Ich metryki chrztu są w cerkwi w Białogardzie (lub Krakowie – tu koleżanka nie była pewna). Może stąd problemy z ustaleniem części faktów? Np. poszukiwanie metryk chrztu w kościele, nie w cerkwi?

  2. Odpowiedzi jest kilka:
    1. W 1995 roku nie było jeszcze mody na lustrowanie przodków kandydatów, więc nie lustrowały Kwaśniewskiego również prawicowe media.Nie było zresztą takiej potrzeby, wiadomo o nim było wystarczająco dużo. Był. członkiem b. PZPR, ministrem w latach 80-tych, jednym z twórców SLD i samo to dyskredytowało go w oczach większości ludzi związanych mniej czy bardziej z Solidarnością i NSZ.
    2. Dlaczego mainstreamowe media zlustrowały Dudę? Zasadniczo z tego samego powodu, z którego nie zrobiły tego media prawicowe, lustrujące z dużym zapałem przeciwników PiS (podobnie przecież nie zlustrowały one rodziny Kaczyńskich).
    Konsekwencja nigdy zresztą nie była mocną stroną prawicowych mediów: GW była potępiana ze względu na działalność przyrodniego brata Michnika, a nie przeszkadzało im, że założyciel i redaktor naczelny, a póxniej właściciel WPROST Marek Król był sekretarzem KC PZPR w tym samym czasie, co Miller. Wypominały partyjna przeszłość i działalność rodziców wielu osobom, ale nie np sędziemu Kryże, wiceministrowi sprawiedliwości za poprzednich rządów PiS (sędzia Kryże był sprawnym sędzią -dokończył w krótkim czasie proces FOZZ, któremu groziło przedawnienie – i byćmoże bardzo dobrym wiceministrem, ale sam skazywał opozycjonistów w latach 80-tych i był synem sędziego stalinowskiego). Takie przykłady mozna by mnożyć, jest to typowy przykład, kiedy widzi się źdźbło w oku bliźniego, a nie widzi belki we własnym

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here