Dlaczego warto kupować w małych sklepach, a zagraniczne hipermarkety omijać (w miarę możliwości) szerokim łukiem?

0
33204

Większość drobnych sklepikarzy prowadzi 1-osobową działalność gospodarczą i płaci z tego tytułu podatek PIT. Właściciele zagranicznych supermarketów i dyskontów płacą z kolei podatek CIT. Problem polega na podziale dochodów podatkowych pomiędzy gminę (w której siedzibę ma sklepikarz / właściciel supermarketu), a rząd. W przypadku PIT gmina otrzyma do swojego budżetu 39,34 proc. wysokości zapłaconego przez sklepikarza podatku. W przypadku CIT jedynie 6,71 proc. Gdy więc małe sklepy upadają, nie radząc sobie z konkurencją wielkopowierzchniowych marketów, do kasy gminy wpływa znacznie mniej pieniędzy.

Udział sklepów wielkopowierzchniowych w rynku sprzedaży detalicznej w Polsce przekroczył już 50 proc. Małych, najczęściej rodzinnych sklepów lokalnych jest za to coraz mniej. Zgodnie z oficjalnymi statystykami w latach 2009 – 2013 w naszym kraju zniknęło ich aż 67 tys. Niestety ma to olbrzymie przełożenie na wysokość wpływów budżetowych w lokalnych gminach. Okazuje się bowiem, że aż 39,34 proc. podatku PIT zapłaconego przez drobnego przedsiębiorcę pozostaje w gminie będącej siedzibą i miejscem jego działalności. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku sklepów wielkopowierzchniowych. Spółki będące ich właścicielami płacą bowiem podatek CIT, a gmina w której mieści się siedziba takiego przedsiębiorstwa otrzymuje zaledwie 6,71 proc. wysokości odprowadzanego przez nie podatku CIT.

Wniosek z tego prosty – im na terenie danej gminy działa więcej małych, rodzinnych sklepów, tym więcej pieniędzy z tytułu podatku PIT w danej gminie pozostanie. Jeśli małe sklepy upadają, nie radząc sobie z konkurencją wielkopowierzchniowych marketów, do kasy gminy wpływa znacznie mniej pieniędzy.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here