Do jakich kroków posuwała się PO? Prowokatorem grano do samego końca! Fakty TVN wyemitowały spot z Hadaczem tuż przed wyborami.

0
20927

Okazuje się, że Andrzej Hadacz – najsłynniejszy „obrońca krzyża” z Krakowskiego Przedmieścia – był pod koniec lat 80-tych tajnym współpracownikiem komunistycznej SB o pseudonimie Matka.

Jego niezwykłe wręcz zaangażowanie w wydarzenia jakie miały miejsce w 2010 roku można zrozumieć dopiero po czasie. Chodziło o generowanie skrajnych emocji, aby wykorzystywać je do celów politycznych. Między innymi dlatego PO zrobiła spot wyborczy z agresywnym Hadaczem, jako wyborcą PiS, który „pójdzie na wybory”, a TVN wypuścił go w Faktach tuż przed ciszą wyborczą.

Jedna rzecz nie daje mi spokoju – ilu jest jeszcze takich „Hadaczy”, którzy – pod płaszczykiem prawilnego ortodoksa – mają za zadanie ośmieszać daną inicjatywę lub grupę. Ile jeszcze „twarzy prawicy” okaże się Hadaczami, których będzie można wykorzystać do grania skrajnymi emocjami, by wywołać określony politycznie cel? Schemat działania jest już sprawdzony i gotowy do ponownego użycia – w 2011 roku, tuż przed wyborami parlamentarnymi, Platforma wypuszcza spot „Oni pójdą na wybory”. W spocie tym możemy zobaczyć narwanych, agresywnych, prawicowych ortodoksów broniących krzyża. Wśród nich, a jakże by inaczej, Andrzej Hadacz. Spot ten emitują również (tuż przed ciszą wyborczą) Fakty TVN w materiale podsumowującym całą kampanię.

Hadaczowa prowokacja przyniosła pożądany (dla Platformy) skutek. Wybory do parlamentu zostały przez partię Tuska wygrane drugi raz z rzędu. Ktoś może zapytać – dlaczego piszę o tym teraz, kiedy minęło już ponad 5-6 lat od tamtych wydarzeń? – Chodzi o pokazanie mechanizmu w jaki prosty sposób, za pomocą kilku prowokatorów pokroju Andrzeja Hadacza, można generować skrajne emocje, aby następnie je wykorzystywać do politycznej gry. Myślę, że warto mieć tego świadomość i wiedzieć jak to działa. Ku przestrodze.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here