Dżihadyści wykorzystują więzienia jako centra rekrutacyjne!

1
2552

Zapobieganie islamizacji Europy, a także Australii i Ameryki Północnej wymaga wielu skoordynowanych działań. Zgodnie z panującym w krajach zachodnich systemem sprawiedliwości, popełnienie przestępstwa wiąże się z umieszczeniem delikwenta w zakładzie karnym. Problem w tym, że dla islamistów nie stanowi to żadnego problemu – mordując niewiernych unikną deportacji i wciąż będą mogli kontynuować swoją misję na terenie danego państwa.

Muzułmanie i Afrykańczycy masowo osiedlają się na kontynentach, które jeszcze niedawno należały do białego człowieka. To już przeszłość – obecnie zachodzą wielkie zmiany, których cofnięcie może okazać się niezwykle trudne, jeśli nie niemożliwe. Wszystko za sprawą rządów, polityków, opłacanych organizacji pozarządowych i mediów oraz bogatych „filantropów”, którzy robią dosłownie wszystko, aby białą populację zastąpić drugą, przy okazji dążąc do eliminacji tej pierwszej.

W obecnych czasach łatwo można otrzymać łatkę rasisty i „islamofoba”. Wystarczy przypomnieć, że tzw. uchodźcy nie uciekają przed wojną i przychodzą do nas w zupełnie innych, niepokojowych zamiarach. Widać to coraz częściej i mówi się o tym coraz głośniej – powstają niebezpieczne strefy „no-go”, wzrasta przestępczość, dochodzi do zamachów bombowych lub z użyciem broni palnej czy noży. Gdy liczba osiedleńców jest wystarczająco duża i czują się pewni, organizują manifestacje i domagają się zaprowadzenia prawa szariatu lub wdrażają go siłą na opanowanych przez siebie ulicach.

Warto zwrócić uwagę, że islamiści często organizują zamachy i mordują przypadkowych ludzi gdy są poszukiwani celem ich deportacji do kraju, z którego pochodzą. Popełniając zbrodnie zapewniają sobie możliwość pozostania na terenie państwa i odsiadują wyrok w więzieniu, zatem są utrzymywani z pieniędzy podatników. Przebywając w zakładach karnych mają kontakt z innymi ludźmi, których rekrutują lub zmuszają do przejścia na islam. Przymusowe konwersje, islamski terror, wymuszanie płacenia tzw. dżizji czyli podatku od niewiernych, a nawet zaprowadzanie prawa szariatu to prawdziwe plagi jakie towarzyszą więzieniom w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji oraz Niemczech.

Uzbrojony w noże muzułmanin aresztowany w Whitehall (Anglia) niedaleko parlamentu – jest szczęśliwy, ponieważ uniknął deportacji

Wydawałoby się, że aresztowanie islamistów i zamknięcie ich w celi załatwi sprawę. Tymczasem zakłady karne stanowią dla nich centra rekrutacyjne, gdzie więźniowie zamiast resocjalizacji przechodzą przez programy rekrutacyjne i radykalizujące. Po wyjściu na wolność idą w ślady islamistów i popełniają przestępstwa lub sami prowadzą rekrutację, szerząc islamską ideologię podboju.

Problem jest zbyt wielki, aby można było go zignorować. Więzienia są dosłownie przepełnione dżihadystami. W Wielkiej Brytanii postanowiono nawet utworzyć osobne więzienia wewnątrz zakładów karnych, które są przeznaczone wyłącznie dla najbardziej niebezpiecznych muzułmanów. W nowych placówkach podobno umieszczono już Michaela Adebolajo, który dawniej na ulicach Londynu zamordował brytyjskiego żołnierza Lee Rigby’ego, oraz Anjema Choudary’ego – skrajnie niebezpiecznego „kaznodziei”.

To niestety praktycznie niczego nie zmienia. Im więcej siły wkłada się w walkę z islamistami, tym bardziej są zdolni do szerzenia radykalizacji i rekrutowania nowych dżihadystów. Dlatego jedynym skutecznym rozwiązaniem może być natychmiastowa deportacja z zakazem ponownego przyjazdu.

Za: zmianynaziemi.pl

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here