Dzwony – Lech Galicki

1
849

Wiersz: Dzwony

Wsłuchałem się tak niezwykle mocno
W duszy mojej tajemne uderzenia
Chwile zamyślenia i pochwały
Danej mi wolnej woli
Wiara ma w zachwycie nad Stwórcy łaską
Kołysze serca dzwonów kwiatów majowych
W porywie wiatru Ducha Prawdy i Sprawiedliwości
W uniżeniu przed Panem Przedwiecznym i Ożywicielem
Jakże być niespokojnym człowiekiem z Tobą
Kiedy dzwony wszechświata uderzają ogniście
Wskazując drogę prostą do Boga
A ścieżek krętych wiele dookoła
Także pułapek czułością i strachem na pokuszenie wiodących

Zastanawiam się nad sobą ja wędrujący rok po roku
Czasem dobry czasem zły
Czyniący według praw i od nich odchodzący
Miej nade mną czuwanie skrzydlaty Aniele motylu
Zaś orkiestra gra na Bożym poletku strząsając pyłki
win naszych powszednich i odpuszczonych
Dzwony wielkie i przeświatłe grzmią na potęgę
Biją biją biją
Oznajmując wszechczas Prawdy przeczystej
Ja zaś kark uginam i powstaję by trwać w wędrowaniu moim

3 maja 2012

Autor: Lech Galicki
Powróć na stronę: Lech Galicki.
Lech-Galicki - Poeta

Komentarze:

komentarzy

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSzok Azraelowy – Lech Galicki
Następny artykułPogarda – Lech Galicki

Kochamy starą, zapomnianą, polską muzykę zaangażowaną politycznie. Z tej pasji zrodziła się idea stworzenia strony internetowej, którą dzisiaj możecie oglądać. Zainteresowania: historia Polski, polityka, kino i nowe technologie.
Jeśli chcesz pomóc czy opublikować swój artykuł zapraszam do działu „kontakt” w menu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here