Aby ukryć swój wyjazd do Boliwii pobyt w tym kraju na maksymalnie jak najdłuższy czas, „Che” zgolił brodę i wąsy, ściął swoje długie włosy, zaczął chodzić w garniturze i kazał wkleić swoje fotografię do dwóch urugwajskich paszportów, wystawionych na różne nazwiska. W październiku 1966 roku udał się do Moskwy, następnie przez Czechosłowację skierował się do Ameryki Łacińskiej i w listopadzie tego samego roku trafił do Boliwii. Na miejscu utworzył 50-osobowy oddział i rozpoczął walkę z rządzącą w tym kraju juntą wojskową Rene Barrientosa. Jego oddział był dosyć dobrze uzbrojony, jednak chłopi boliwijscy odmówili mu swojego poparcia. W konsekwencji niedługo potem „Che” zapisał w swoim pamiętniku „Masy chłopskie nie są dla nas żadnym wsparciem i przekształcają się w zdrajców”. Chłopi bowiem nie tylko nie chcieli mu pomagać, ale także zaczęli donosić regularnemu wojsku boliwijskiemu o położeniu jego oddziału.

W wyniku tego, po ponad roku od rozpoczęcia walki, 8 października 1967 roku oddział „Che” został otoczony i rozbity przez wyszkolone przez Amerykanów siły boliwijskie. Guevara został ranny w walce, miał także błagać o ocalenie swojego życia stwierdzając „Nie strzelajcie, jestem »Che« Guevara, jestem dla was więcej wart żywy niż martwy”. Ranny „Che” został związany i przeniesiony do szkoły w wiosce La Higuera, gdzie został następnie przesłuchany. Rankiem 9 października rządzący Boliwią Barrintos wydał rozkaz zabicia rannego Guevary. Na kilka minut przed śmiercią rewolucjonista skierował swoje ostatnie słowa do boliwijskiego oficera Arnalda Sacedo Parady: „Powiedz Fidelowi, że moja klęska nie oznacza końca rewolucji. Powiedz Aleidzie żeby o wszystkim zapomniała, wyszła za mąż, była szczęśliwa i dbała o naukę dzieci. Poproś żołnierzy, żeby strzelali celnie”.

Ciało Ernesto „Che” Guevary wystawione na widok publiczny po egzekucji w Boliwii (domena publiczna).

Wyrok na „Che” wykonał mający wtedy 27 lat sierżant Mario Terran, do którego Argentyńczyk powiedział przed śmiercią: „Wiem, że przychodzisz mnie zabić. Strzelaj, masz tylko zabić człowieka”. Widać zatem, że w obliczu śmierci „Che” odzyskał odwagę… Jego szczątki zostały pochowane w masowym grobie, jednak 30 lat po tych wydarzeniach zostały ekshumowane, przewiezione na Kubę i pochowane 17 października 1997 roku w specjalnym mauzoleum w mieście Santa Clara, gdzie spoczywają do dnia dzisiejszego.

Fanatyk

Niedługo po śmierci Guevary środowiska kontrkultury młodzieżowej, lewicowe ruchy studenckie, a także niektóre środowiska intelektualne zaczęły szerzyć jego kult jako „męczennika”, „ofiary działań imperializmu amerykańskiego” i „symbolu walki o idee socjalistyczne”. Przykładem tego kultu są liczne filmy na jego temat, z których wystarczy wymienić chociażby ekranizację jego Dzienników motocyklowych z 2004 roku i słynne koszulki z jego podobizną, które każdy z czytających te słowa musiał widzieć przynajmniej raz w swoim życiu.

Ów świecki kult mógł powstać tylko i wyłącznie dzięki jednemu prostemu zabiegowi socjotechnicznemu – zwróceniu uwagi tylko i wyłącznie na piękne publiczne wypowiedzi, z zupełnym pominięciem rzeczywistych życiowych dokonań Guevary. Te dokonania są zaś jednoznacznie negatywne. „Che” jest obok braci Castro jednym z głównych architektów komunistycznego reżimu na Kubie, który utrzymuje się na tej wyspie aż do dnia dzisiejszego, jest niedemokratyczny i stosuje represje wobec własnego społeczeństwa, zmuszając tysiące Kubańczyków do opuszczenia swojego kraju. Jak wynika z ostatnich słów „Che”, do ostatnich chwil swojego życia nie żałował on swojego udziału w ustanowieniu dyktatury. Trzeba tutaj wskazać na pewien paradoks – reżim komunistyczny na Kubie jest potępiany przez szerokie rzesze światowej opinii publicznej, ale człowiek, który obok braci Castro jest jednym z jego głównych twórców – otaczany jest przez tych samych ludzi kultem „świeckiego męczennika”…

Mauzoleum Ernesto Guevary w Santa Clara, w którym został pochowany w 1997 roku (fot. Man-ucommons, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

Drugim z wielkich grzechów „Che” jest wyrażone przez niego przekonanie, że rewolucja socjalistyczna jest warta milionów ofiar wojny atomowej. Jak już wspomniałem, wypada tylko się cieszyć, że to nie on był w czasie „kryzysu kubańskiego” w 1962 roku przywódcą ZSRR… „Che” miał także odznaczać się osobistym okrucieństwem, polegającym na tym, że wydane przez siebie wyroki śmierci wykonywał osobiście za pomocą własnego rewolweru.

Moim zdaniem Guevara naprawdę wierzył w głoszone przez siebie ideały, uważał jednak, że ich realizacja powinna nastąpić za pomocą bezwzględnej i krwawej rewolucji, a nawet za pomocą wojny atomowej, która musiałaby kosztować życie milionów ludzi. Uważał także, że niedemokratyczne i opresyjne reżimy pokroju kubańskiego to nic złego – najważniejsze, że te reżimy są „socjalistyczne”. Był niebezpiecznym i bezwzględnym fanatykiem. Z tych wszystkich powodów chciałbym na koniec zaapelować, by tego typu postacie oceniać na podstawie ich rzeczywistych życiowych dokonań, a nie niektórych pięknych publicznych wypowiedzi…

Bibliografia:

  • Anderson John Lee, Che Guevara, Amber, Warszawa 2008.
  • Czarna księga komunizmu, pod red. Stephena Cortouisa, Wydawnictwo Dębogóra, Warszawa 2017.
  • Domosławski Artur, Gorączka latynoamerkańska, Świat Książki, Warszawa 2004.
  • Historia polityczna XX wieku, pod red. Marka Bankowicza, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2004.
  • Kania Ryszard, Che Guevara, Misjonarz rewolucji, Mado, Toruń 2004.
  • Mitrochin Wasilij, Andrew Christopher, Archiwum Mitrochina, Rebis, Poznań 2006.
  • Tyszkiewicz Jakub, Czapiewski Edward, Historia powszechna Wiek XX, PWN, Warszawa 2010.

Autor:  Konrad Ruzik, materiał opublikowany na portalu historycznym Histmag.org, pod adresem: https://histmag.org/Ernesto-Che-Guevara-komunistyczny-zbrodniarz-czy-szczery-bojownik-o-prawa-ciemiezonego-ludu-15823/1

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here