„EU Slowdown”, czyli jak Unia chce cenzurować internet poprzez ograniczanie szybkości transferu danych!

2
3594

Eurokraci z Brukseli właśnie wpadli na pomysł wprowadzenia specyficznej formy cenzury sieci. Zgodnie z proponowanymi regulacjami dostawca internetu miałby prawo tworzyć „szybkie” i „wolne” połączenia dla poszczególnych serwisów. Niestety – nieprecyzyjność nowych zapisów powoduje obawę, iż dostawcy internetu będą mogli ograniczać szybkość transferu danych w przypadku serwisów z torrentami lub stron, których treści mogą się wydać komuś z jakiegoś powodu „niewygodne”.

Zdaniem organizacji „Save Net Neutrality” proponowane przez Brukselę regulację nt. nowych uprawnień dla dostawców internetu mogą zagrozić neutralności sieci. Jeśli pomysły unijnych urzędników wejdą w życie w postaci np. rozporządzenia Komisji Europejskiej, to może się okazać, iż dany dostawca internetu będzie mógł decydować jakie serwisy będą obsługiwane „szybkimi” liniami, gdzie transfer danych będzie rewelacyjny, a jakie serwisy będą dostępne za pomocą wolniejszego łącza. Niestety – duża nieprecyzyjność unijnych propozycji powoduje obawę, iż dostawcy internetu będą mogli ograniczać szybkość transferu danych w przypadku serwisów z torrentami lub stron, których treści mogą się wydać komuś z jakiejś przyczyny „niewygodne”.

ZOBACZ: Czeka nas CENZURA! Ustalą które wpisy są „nienawistne”. Giganci komputerowi dogadali się z eurokratami!

Więcej informacji na ten temat poniżej:

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

2 KOMENTARZE

  1. Propaganda idealna. Najwspanialszemu wodzowi Korei kręci się lezka w oku ze szczescia, ze Polacy przyjmoja ich tradycje. Po pierwsze pomysl jest debilny wiec nie ma szans na wprowadzenie, chociazby przez Parlament Europejski i sa protesty bardzo wielu dostawcow internetu.
    Po drugie dostawcy i tak moga manipulowac predkoscia lacza, ale nie poszczegolnych serwisow.
    Po trzecie tak jak napisalem na poczatku. Propaganda wychodzi wam mistrzowsko, albo ten artykul pisal ktos pijany nienawiscia do UE. Nad tym NIE MA KONTROLI UE, TYLKO DOSTAWCY INTERNETU. Tu nie chodzi o cenzure.
    Aha i po czwarte moze nie zwiazane z tematem ale… . Mozecie sobie nazekac, ze Polska nie ma glosu w UE, ze my sie nie liczymy. Zacznijmy od tego, ze polscy europoslowie sa najmniej aktywnymi poslami w Europarlmencie. Zaden nawet sie nie zajaknie o poprawki, nie zglosi sprzeciwu, nie zabierze glosu. Nie nazekajcie, ze Polska nie ma szans w negocjacjach w Brukseli, bo w ogole takich negocjacji nie podejmoje. Pretensje miejcie do poslow ktorych sami wybraliscie do Parlamentu Europejskiego, a nie do Unii Europejskiej.
    Pozdrawiam.

  2. Propaganda idealna. Najwspanialszemu wodzowi Korei kręci się lezka w oku ze szczescia, ze Polacy przyjmoja ich tradycje. Po pierwsze pomysl jest debilny wiec nie ma szans na wprowadzenie, chociazby przez Parlament Europejski i sa protesty bardzo wielu dostawcow internetu.
    Po drugie dostawcy i tak moga manipulowac predkoscia lacza, ale nie poszczegolnych serwisow.
    Po trzecie tak jak napisalem na poczatku. Propaganda wychodzi wam mistrzowsko, albo ten artykul pisal ktos pijany nienawiscia do UE. Nad tym NIE MA KONTROLI UE, TYLKO DOSTAWCY INTERNETU. Tu nie chodzi o cenzure.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here