Europejski Bank Centralny na dobre zmienił się w europejską drukarnie pieniędzy na spłatę niemieckich długów!

0
12321

Europejski Bank Centralny tylko w tym miesiącu wydrukował 80 miliardów euro, którymi spłacał długi największych gospodarek euro-landu. Gdyby nie ta forma finansowego „dopingu”, takie kraje jak Niemcy, Francja czy Włochy istotnie zbliżyłyby się do gospodarczego dna. Polska oraz inne państwa, gdzie waluta euro nie obowiązuje, mogą tylko pomarzyć o takim wsparciu. Oto jak w praktyce wygląda unijna inżynieria finansowa wymyślona przez europejskie elity pod przewodnictwem Berlina…

Po pierwszym kwartale 2016 roku całkowite zadłużenie Niemiec zwiększyło się do poziomu 1 bln 824 mld euro. Dług Francji urósł do poziomu 2 bln 137 mld euro, a Włoch – 2 bln 228 mld euro. Łączne zadłużenie tych trzech państw to astronomiczna kwota 6 bln 189 mld zł!

W jaki sposób obsługiwać tak gigantyczną kwotę zobowiązań? Unijne elity wymyśliły sobie, że z Europejskiego Banku Centralnego zorganizują… drukarnie nowych pieniędzy, za pomocą których będą skupowały długi największych gospodarek euro-landu. Na początku obowiązywania tego programu (marzec 2015 r.) szef EBC – Mario Draghi – obwieścił, że będzie drukował ok. 60 mld euro miesięcznie. W marcu tego roku podjęta została jednak decyzja o zwiększeniu kwot drukowanych pieniędzy do poziomu 80 mld euro.

Za środki te EBC skupuje obligacje (papiery dłużne) państw wchodzących do strefy euro. Oczywiście największym beneficjentem tej działalności są… Niemcy. Okazuje się, że EBC od marca 2015 r. do kwietnia 2016 r. umorzył w ten sposób naszemu zachodniemu sąsiadowi aż 171,8 mld euro! Na wykup francuskich długów poszło 136,5 mld euro, a włoskich 117,8 mld euro. Gdyby nie ten „doping”, gdyby nie ta finansowa inżynieria sygnowana podpisami unijnych elit politycznych, to wspominane gospodarki – szczególnie włoska i francuska – wyglądałyby dziś dużo gorzej.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ