„Gazeta Polska” zachęca IPN: czas najwyższy aby wziąć się za Michnika!

0
1002

Stefana Michnika należy do końca jego dni ze względu naprawdę historyczną, a przede wszystkim pamięć ofiar. Miejmy nadzieje, że IPN poważnie się w to zaangażuje – pisze na łamach „Gazety Polskiej” Tadeusz Płużański. Sprawa Michnika to test dla IPN!

Czy dojdzie do ekstradycji komunistycznego zbrodniarza? – pyta „Gazeta Polska”. Na jej łamach Tadeusz Płużański przypomina historię procedury ściągania kpt. Stefana Michnika przed polski wymiar sprawiedliwości. Sięga ona 1999 roku kiedy na biurku ówczesnej minister sprawiedliwości Hanny Suchockiej znalazły się wnioski o wszczęcie śledztwa wobec stalinowca. Zarzuty – jak przypomina Płużański – były konkretne: wydawanie wyroków śmierci w sfingowanych procesach politycznych. Wnioski nie doczekały się rozstrzygnięcia…

W 2000 r. zapowiedź wystąpienia o ekstradycję Michnika była pierwszą publiczną deklaracją jaką złożył prof. Witold Kulesza, szef pionu śledczego IPN – Głównej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu. Jednak dopiero całą dekadę później Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie, na wniosek IPN, wydał nakaz aresztowania Michnika. Pojawił się również Europejski Nakaz Aresztowania, na próżno. Sąd w Uppsali odmówił wydania zbrodniarza. W opinii szwedzkiego wymiaru sprawiedliwości czyny, które mają być zarzucone Michnikowi w Polsce uległy przedawnieniu.

Szwedzkie media włączające się w obronę Michnika szybko podchwyciły, że zarzuty wobec Stefana mogą zaszkodzić Adamowi. I są one oczywiście podszyte polskim antysemityzmem, który kazał nam ścigać też innych oprawców pochodzenia żydowskiego: Helenę Wolińska-Brus (zmarła w Wielkiej Brytanii), czy Salomona Morela (oddał ducha w Izraelu) – przypomina Płużański.

W obszernym tekście „Jego ofiary leżą na Łączce” Płużański przypomina nazwiska tych, dla których spotkanie z Michnikiem skończyła się tragicznie: żołnierze Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Zrzeczenia Wolność i Niezawisłość, Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie… Dla nich socjalistyczno-ludowa ojczyzna okazała się być krwawą macochą.

Sprawa Stefana Michnika to test dla IPN – podkreśla „Gazeta Polska” – nawiązując do deklaracji dr. Jarosława Szarka, nowego szefa placówki. – Wszyscy zbrodniarze, także sądowi, powinni zostać osądzeni, ale decyzja należy do prokuratorów – stwierdził Nowowybrany prezes IPN.

„Ktoś może zapytać – jak to możliwe, że po 27 wolnej Polski wciąż istnieje Komunistyczna Młodzież Polski, a jej szeregi zasilają ludzie przed trzydziestką? Jest to możliwe m. in. dlatego, że Stefan Michnik żyje nie niepokojony w Szwecji, a Bolesław Bierut spoczywa na Powązkach. I także dlatego, że szczątki prawdziwych bohaterów wciąż leżą rozsiane po dołach śmierci” – pisze Wojciech Mucha w najnowszej „GP”.

Źródło: „Gazeta Polska”

Za: pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here