Gdzie byli „Reporterzy bez Granic”, kiedy służby zakładały podsłuchy opozycyjnym dziennikarzom, a prawicowe media całkowicie dyskryminowano?

1
496

Członkowie francuskiej organizacji „Reporterzy bez Granic” twierdzą, że polscy dziennikarze są „szykanowani” tak, jak dziennikarze w Rosji i wnioskują do Komisji Europejskiej o nałożenie na nasz kraj sankcji gospodarczych. Reporterów bez Granic niepokoi szczególnie sytuacja dziennikarzy i prezenterów (w dużej części sympatyzujących z KOD), którzy odeszli (w większości dobrowolnie) z TVP po przejęciu władzy przez PiS oraz fakt, że Wyborcza, Newsweek i Polityka nie otrzymują reklam państwowych spółek. Rzeczywiście – „szykany” jak w Rosji…

Odnotujmy – kilka dni temu francuska organizacja Reporterzy bez Granic wraz z Amnesty International, Human Rights Watch, fundacją Open Society (Soros) oraz Międzynarodową Federacją Praw Człowieka wystąpiły do Komisji Europejskiej o nałożenie na nasz kraj sankcji gospodarczych. Powodem ma być rzekoma zagrożona wolność mediów w Polsce przejawiająca się w tym, że po wyborach z 2015 roku prezenterzy i dziennikarze (w większości sympatyzujący z przeciwnikami PiS) zaczęli (w zdecydowanej większości zupełnie dobrowolnie) odchodzić z telewizji publicznej oraz publicznego radia. Ponadto problemem ma być to, że Wyborcza, Newsweek oraz Polityka nie otrzymują zamówień na reklamy od rządu i spółek Skarbu Państwa.

ZOBACZ KONIECZNIE:

W kontekście powyższego zasadnym jest zadanie pytania – gdzie byli Reporterzy bez Granic, Amnesty International, Human Rights Watch, fundacja Open Society oraz Międzynarodowa Federacja Praw Człowieka, kiedy po przejęciu władzy przez PO-PSL z mediów publicznych odeszło lub zostało zwolnionych kilkaset osób? Gdzie były te organizacje, kiedy serwisy informacyjne telewizji publicznej były serwisami informacyjnymi rządu PO-PSL? Dlaczego nikt nie złożył wniosku o ukaranie Polski sankcjami, kiedy ekipa Tuska zakładała opozycyjnym dziennikarzom podsłuchy? Gdzie byli wszelakiej maści obrońcy wolności mediów, kiedy CBŚ wchodziło do redakcji „Wprost”, by skonfiskować niewygodne dla władzy materiały nt. afery taśmowej? Dlaczego zupełnie obojętna była dla tych organizacji całkowita marginalizacja prasy prawicowej?

Niesamowite jest to, jak bardzo nikłą wiedzę na temat Polski mają członkowie zachodnich stowarzyszeń, fundacji organizacji, których celem jest obrona demokracji i praw podstawowych…

Artykuł za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here