Głodny Lis w pustym kurniku

0
1023

(…) nudno to te barany wezmą pilota i przełączą. Widz w Polsce wybaczy wiele, bardzo wiele, ale jednego nie wybaczy nigdy. Nigdy, przenigdy nie wybaczy tego, żeby go potraktować poważnie” Tomasz Lis.

Kim jest pan Tomasz Lis, chyba każdy wie. Jedni nazwą go „jednym z ostatnich prawdziwych dziennikarzy”, a inni kłamliwym liskiem, o chytrym spojrzeniu, który lata temu zapomniał co oznacza rzetelne dziennikarstwo. Najlepszym wyjściem by wyrobić własną opinię jest przejrzenie poczynań/dokonań publicystyczno – reporterskich ów pana.

Z jednej strony zaszczytne nagrody, m.in. Nagroda Kisiela w 2005 roku, a 5 czerwca 2014 Prezydent RP Bronisław Komorowski odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Czym jest ów Krzyż? Proszę państwa drugim po Orderze Orła Białego państwowe odznaczenie dla osób cywilnych przyznawane za wybitne osiągnięcia na polu oświaty, nauki, gospodarki, obronności kraju, działalności społecznej et cetera.

Cóż takiego wielkiego uczynił pan Lis dla Polski? Tego nie wiem, ale jedno trzeba przyznać – faktycznie w zestawieniu z prezydentem przyznającym mu ów order – jest erudytą i geniuszem.

Co prawda czasem chamstwo wyłazi mu z butów, jak w przypadku kiedy prowadził Fakty w TVN i przemawiał przy wyłączonych kamerach przed programem, pozwólcie państwo, że zacytuje:  „(…) to mają być blokady dróg kurwa, co to w ogóle jest? To cały dzień robiliśmy ta planszę kurwa, Grzesiu, i co to jest kurwa Zbuczyn?..” – panie redaktorze , Zbuczyn nie jest kurwą, ale wsią w województwie mazowieckim.

Tak przemawia sól dziennikarstwa, człowiek pozujący na autorytet. Kolejna przemowa tym razem publiczna: „Ludzie wcale nie są tacy głupi jak nam się wydaje, są jeszcze głupsi, smród, prowincja coś zatęchłego , coś czego nie fajnie dotykać” – już wiadomo skąd niechęć do Zbuczyna.

Tomasz Lis – polityk na usługach „Nocnej Zmiany”

Next please: „Premier Tusk mam wrażenie zawarł ł z nami pewien kontrakt . On nie będzie od nas i od siebie wymagał i będzie nas z wdziękiem głaskał. My docenimy jego łaskawość i nagrodzimy go wsparciem czyli poparciem” – fragment z felietonu . Panowie i Panie, tu już mamy przykład z pochwałą wolnych mediów i niezależnością dziennikarską.

Jak pisał tak robił. Latami można było podziwiać szopkę, która urządzał w telewizji za nasze pieniądze, włażąc w tyłek PO „jak wiele fallusów w dupkę Sashy Grey” – bez nawilżenia. Krytykował i ośmieszał wszystkich, którzy mieli mieć czelność przeciwstawić się uwielbieniu dla pana Donalda i ferajny. Zgarniał wszelkie pochwały i oklaski stając się prywatnym psem(lisem) jednej partii.

Niestety nad zagrodą pojawiły się czarne chmury i zabrakło kur w kurniku. Wraz ze zmianą władzy, pan Lis nie będzie miał za dużo pracy. Niestety. Tak jak wcześniej PO obstawiło media swoimi, tak teraz PIS chce się pozbyć nie swoich. Wcale im się nie dziwię, że nie chcą człowieka, który od lat nie zajmował się dziennikarstwem tylko propagandą. Ten facet nadawałby się do telewizji Putina – zrobiłby z niego anioła o nieskazitelnie dobrym serduszku, którego motłoch i swołocz nie rozumie.

W akcie desperacji  spłoszone i głodne zwierzę jest gotowe do wszystkiego. Takie są  prawa natury. Co zatem robi nasz enfant terrible Polski – jedzie na skargę do Niemiec! *(red.: cóż innego się można było spodziewać po „najgorszym sorcie Polaka”?)

W niemieckiej stacji ARD  poskarżył się, że jego program publicystyczny w telewizji publicznej zostaje zdjęty anteny. Ha Ha  – facet, który latami obrażał widzów nazywając ich głupcami i prostakami itp., nie przyjmujący żadnych rzetelnych informacji, poza jedynym słusznym zdaniem – jednej partii – tak mu dopomóż Bóg i ich pieniądze – teraz szkaluje Polskę u zachodnich sąsiadów.

tomaszlispreczztvp

Ja wszystko rozumiem, można się nie zgadzać z decyzją partii rządzącej, można szukać pracy w jakiejś prywatnej telewizji i dalej pluć jadem, można nawet szukać za granicą, co chyba zdaje się próbuje zrobić, ale prać brudy na pokaz w całej Europie już chyba nie przystoi. Zwykłem był być nauczony, że domowe sprawy załatwia się w zaciszu domowym. Widać kiepskie wychowanie otrzymałem. Cóż w końcu należę do przedstawicieli „bydła w dzikim kraju”.

Artykuł nadesłany przez Patryka Bogusza


Mogę to skomentować jedynie filmem, który wczoraj zmontowałem: „Nigdy jeszcze tak okrutnie nie chłostano grzbietów naszych batem kłamstwa i obłudy”


 

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here