Grzegorz Braun: niemal wszyscy „ojcowie założyciele” III RP odeszli z tego świata w poczuciu totalnej bezkarności

0
886

„Nie zapominając ani na chwilę o nędzy i upadku państwa, na czele którego stali Tusk, Pawlak, Schetyna, Kopacz, Gronkiewicz-Waltz, Nowak, Arabski et consortes, e tutti quanti – trudno nie zadumać się nad kondycją państwa, które bezkarność wyżej wymienionych nadal mimo wszystko toleruje, ba, wręcz ją zapewnia”, pisze na łamach dwutygodnika „Polska Niepodległa” Grzegorz Braun.

Braun zwraca uwagę, że niemal wszyscy „ojcowie założyciele” III RP odeszli z tego świata w poczuciu totalnej bezkarności, pomimo że stworzone przez nich państwo opiera się na zasadach „pół-niepodległości, quasi-suwerenności i wolności na pół gwizdka”. Ich „duchowi i ideowi spadkobiercy” ewakuowali się za granicę, bądź „zawczasu zdołali sobie zapewnić bezpieczeństwo i bezkarność, kolekcjonując zaczepno-obronne haki i innych rodzajów aktywa na czarną godzinę”.

ZOBACZ: MOCNE! Grzegorz Braun komentuje próbę REFORMY SĄDOWNICTWA i WETO Andrzeja Dudy

„I to właśnie ci ostatni samą swoją obecnością stawiają pod znakiem zapytanie szczerość intencji liderów i realizatorów dobrej zmiany. Czyż bowiem można mówić o jakiejkolwiek zmianie w polskim życiu publicznym, jeśli mają w nim udział tacy niezatapialni weterani (jeszcze spod znaku PZPR) jak Kwaśniewski, Miller, Zemke, Borowski czy Balcerowicz – nikogo i niczego, zdawać by się mogło, już nie reprezentujący, ale przecież niezmiennie występujący w charakterze etatowych komentatorów i poważnych uczestników debaty publicznej”, pyta retorycznie Braun.

Publicysta oprócz „czarnych charakterów” polskiej polityki wymienia również afery, które zaistniały dzięki ich patronatowi, m.in. „aferę FOZZ”, „aferę alkoholową”, „aferę Michnika-Rywina”, „aferę szwajcarskich kont”, „aferę hazardową” etc. „Wyjaśniania tych wątków najwyraźniej jednak dobra zmiana nie wymaga ani nie przewiduje”, podkreśla Braun.

„Spraw najbardziej istotnych, potencjalnie kluczowych dla uzdrowienia polskiego życia, nie wprowadza do agendy żadna siła notowana w rankingu parlamentarnym czy giełdowym. Owszem, akurat o aneksie WSI od czasu do czasu ktoś jeszcze wspomni – ostatnio nieco częściej, dlaczego że to belwederski prezydent Duda jest jego depozytariuszem. Ale przecież to tylko takie niewinne przekomarzanki, których nikt nie myśli traktować serio i nikt tu najwyraźniej nie oczekuje wykazywania się przez kogokolwiek pełną konsekwencją”, zauważa niezależny reżyser.

Na końcu tekstu zatytułowanego „Bezkarność gwarantowana” Braun stawia pytanie: „czy to tylko tymczasowe zawieszenie broni, czy już pełna, choć głośno niedeklarowana kapitulacja” dobrej zmiany? W najbliższym czasie z pewnością poznamy na nie odpowiedź.

Źródło: „Polska Niepodległa”, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here