Imigrant z Ghany dewastował rzymskie kościoły. Zatrzymany to profanator recydywista

1
19415

39-letni imigrant z Ghany zdewastował kilka rzymskich bazylik. Obalał figury i niszczył krucyfiksy, wołając, że walczy z fałszywym kultem wizerunków.  Został aresztowany.

W ubiegły piątek popołudniu do rzymskiej bazyliki św. Praksedy wpadł rozszalały 39-letni imigrant z Gany. Krzycząc o swojej niezgodzie na „fałszywy kult wizerunków” zaczął niszczyć figury przedstawiające świętych. W ciągu zaledwie kilku sekund udało mu się obalić na ziemię posąg samej św. Praksedy, a także figurę św. Antoniego z Padwy. Ghanijczyk rzucił się następnie w kierunku krucyfiksu, jednak posługujący w kościele kapłan zdążył go powstrzymać. Imigrant uciekł z bazyliki.

Mężczyzna nie wyrządził na szczęście wysokich szkód materialnych. Figura św. Praksedy pochodząca z początku XX stulecia zostanie naprawiona. Figura św. Antoniego została całkowicie zniszczona, była jednak dość współczesna.

Sama bazylika św. Praksedy powstała jeszcze w VIII stuleciu. Mozaiki w apsydzie należą do najświetniejszych przykładów sztuki bizantyńskiej w Rzymie.

Jak ustaliła włoska policja, ten sam imigrant odpowiada za dewastacje jeszcze innych rzymskich kościołów. Tego samego dnia, w piątek, zaatakował też bazylikę śś. Sylwestra i Marcina w Monti, gdzie zniszczył figurę Madonny z Dzieciątkiem.

Z kolei w sobotę zdewastował bazylikę św. Witalisa i kościół św. Jana Florentyńczyków, niszcząc tam rzeźby, krucyfiksy i świeczniki.

Dzięki relacjom świadków, w tym księży posługujących w zaatakowanych kościołach, włoskiej policji udało się zatrzymać prawdopodobnego sprawcę wszystkich ataków na rzymskiej starówce. Chodzi tu o 39-letniego imigranta z Ghany, już wcześniej notowanego przez służby.

Oficjalnie nie wiadomo z jakich pobudek działał Ghanijczyk ani jakiego jest wyznania. W jego ojczyźnie islam wyznaje 17 proc. społeczeństwa, większość jest chrześcijańska, należąc do Kościoła katolickiego i różnych sekt protestanckich.

Za: pch24.pl, źródła: katholisch.de, cruxnow.com

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ