Poseł Joanna Lichocka:

    Pani Marszałek! Panie Premierze! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Przedstawione projekty ustaw medialnych to szansa na najpoważniejszą reformę mediów publicznych po 1989 r. To nie tylko możliwość wyrwania mediów publicznych z rąk partyjnych nominatów (Wesołość na sali), bo to od biedy można przeprowadzić bez tak głębokiej zmiany.

    (Poseł Jakub Rutnicki: Jacek Kurski.)

    Reforma ta to szansa na wyzwolenie mediów publicznych ze sposobu myślenia, który dotąd paraliżował ich rozwój, przekonania, że Telewizja Polska i Polskie Radio to narzędzia sprawowania władzy, że to instytucje, które mają służyć interesom konkretnych partii, że to także instytucje, które mają służyć interesom różnych lobby. Otóż ta reforma ma szansę ten stan rzeczy zmienić. Na telewizji publicznej nie będą mogli już żerować ani politycy, ani różne grupy interesów.

    (Poseł Urszula Augustyn: Tylko PiS.)

    Ta zmiana, dobra zmiana medialna, odda media publiczne Polakom.

    (Poseł Mirosława Nykiel: Tylko PiS.)

    Za kilkanaście minut na tej sali padnie mnóstwo strasznych słów, że to zamach na wolność, wojna z demokracją, wprowadzanie autorytaryzmu, mnóstwo różnych głupstw. Będziemy świadkami wielkiego popisu hipokryzji. To będzie głos polityków, którzy dopóki rządzili, robili wszystko, by ograniczyć wolność słowa, wolność krytykowania ich władzy. Ich nominaci w Telewizji Polskiej i Polskim Radiu, przypomnę, że rządziła koalicja PO-PSL-SLD, karnie wykonywali zadania propagandowe władzy i jeśli jakiś dziennikarz czy publicysta tego nie robił, wylatywał. Prócz programu Jana Pospieszalskiego nie było w tym względzie wyjątków.

    Ten mechanizm bezwzględnego posłuszeństwa wobec rządzącej ekipy świetnie opisał Jacek Rakowiecki, rzecznik Telewizji Polskiej z czasów, gdy rządziła nią Platforma i PSL. W wywiadzie pod zresztą świetnym tytułem ˝Nie byliśmy kłamcami, byliśmy idiotami˝ Rakowiecki wyznaje: ˝Krytyka PO była w naszym środowisku niedopuszczalna. Jeśli ktoś to robił, był wrogiem – i nieważne, czy była to krytyka merytoryczna, czy nie˝. Takie to były czasy, jeszcze kilka miesięcy temu.

    Zresztą nie trzeba szukać informacji na temat charakteru ekipy, która do niedawna rządziła, a która teraz, tu, za chwilę będzie krzyczeć o wolności słowa. Mamy newsy z ostatnich dni. Właśnie ujawniono taśmy z rozmów polityka PO, posła i rzecznika rządu Donalda Tuska Pawła Grasia, z których wynika, że partia ta czyniła intensywne i niestety skuteczne zabiegi, nie wyłączając z tych zabiegów kanclerz Niemiec Angeli Merkel, by wymienić redaktora naczelnego największego dziennika w Polsce. Panowie z Platformy doszli do wniosku, że nie podoba im się krytyka PO i samego Donalda Tuska. Naczelny został wymieniony. To zresztą niejedyny przykład – wcześniej ten sam polityk, rzecznik rządu, przy śmietniku na warszawskim osiedlu ustalał wymianę redaktora naczelnego innej z gazet. Już kiedyś z tej mównicy to zabrzmiało: Nic nie wiecie o wolności słowa. Wstydu nie macie.

    Ten projekt zmian w mediach publicznych idzie kompletnie w poprzek takiego sposobu myślenia, jaki prezentowali dotąd rządzący. Nie chodzi o zmianę obsady kierownictwa, nie chodzi o przekierowanie propagandy. Musimy odbudować status mediów publicznych, ale też odbudować debatę, mówimy bowiem o telewizji i radiu jako o dobru wspólnym, które ma służyć wszystkim Polakom, ma służyć wspólnocie. Stąd też zmiana już w samym określaniu tych mediów. Nie media publiczne, boście je państwo, to określenie, skompromitowali. Można powiedzieć za Janem Krzysztofem Kelusem: ˝bo ktoś splugawił słowa (…) odżyją może kiedyś, nabiorą nowych znaczeń˝. Tworzymy zatem media narodowe. Po raz pierwszy w historii mediów publicznych staną się one całkowicie niezależne od rządu w sensie personalnym i finansowym. Nie przewiduje się przy formowaniu władz mediów, ale też wyznaczaniu kwot, jakimi będą finansowane, żadnej roli dla rządu i jego ministrów. Media narodowe będą podporządkowane Radzie Mediów Narodowych. W radzie będzie zagwarantowane miejsce dla przedstawiciela opozycji. Jej głos w sprawie mediów będzie więc słyszalny, jej przedstawiciel będzie miał wgląd w każdy aspekt funkcjonowania tych mediów. Ale powstaną też społeczne rady programowe mediów narodowych. Dziś w radach programowych zasiadają politycy – a jakże, w wybranej pod rządami Platformy Obywatelskiej radzie programowej szefową jest pani poseł z Platformy.

    (Poseł Mirosława Nykiel: I pani Bubula, i Sobecka.)

    Inny sposób myślenia tym ludziom w ogóle nie przychodził do głowy.

    (Poseł Mirosława Nykiel: Pani Bubula jest obecna?)

    Otóż zgodnie z naszym projektem w radach programowych mają zasiadać nie politycy, ale przedstawiciele widzów i słuchaczy

    (Poseł Jakub Rutnicki: Jacek Kurski?)

    (Poseł Agnieszka Pomaska: A kim jest Jacek Kurski?)

    także organizacji twórczych, społecznych i związków zawodowych. Społeczne rady programowe będą miały też realny wpływ na to, co dzieje się na antenie – będą oceniały realizację misji i będą mogły występować z wnioskami personalnymi. Będą też rozliczać sposób wydawania pieniędzy w mediach narodowych.

    Powtarzam: ten projekt oddaje media publiczne Polakom. Do tej pory układ III RP, postkomunistyczny establishment usiłował kontrolować to, co dzieje się w głównym nurcie medialnym. Po wejściu w życie tej ustawy nieodwołalnie straci na to monopol. To szansa na normalną debatę, pluralizm. Nie będzie cenzury takiej jak ta, która zabroniła dziennikarzom Telewizji Polskiej transmitować przesłuchania lub nawet zrobić relacji z przesłuchania prezydenta Bronisława Komorowskiego przed sądem w sprawie jego relacji z WSI. To po prostu nie będzie możliwe. Gdy będą działy się rzeczy ważne dla Polaków, dla ich historii, tożsamości i teraźniejszości, nie będą one ignorowane. Tak jak nie zignorowano pogrzebu płk. Zygmunta Szendzielarza ˝Łupaszki˝, wielkiego polskiego bohatera, na którego pogrzeb przyszło kilkadziesiąt tysięcy Polaków – TVP była jedyną stacją, która transmitowała to ważne wydarzenie. Tak jak nowe władze Telewizji Polskiej nie zignorowały możliwości uzyskania praw do transmisji meczów naszej piłkarskiej reprezentacji w kolejnych europejskich i światowych rozgrywkach.

    Tak, media narodowe będą służyć Polakom i będą pod ich kontrolą. Klub Prawa i Sprawiedliwości popiera skierowanie projektów ustaw do dalszych prac w komisji. (Oklaski)

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here