Juncker: „Premierzy państw członkowskich za bardzo słuchają swoich wyborców” (sic!). Panie Juncker, może czas odejść na zasłużoną emeryturę?

1
3693

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości – publiczne wypowiedzi aktualnego szefa Komisji Europejskiej tylko przyspieszają rozpad Unii Europejskiej. Pretensje i żale Jean-Claude Junckera o to, iż „premierzy państw członkowskich za bardzo słuchają swoich wyborców” pogłębiają negatywne dla UE tendencje. Wygląda na to, że ten Luksemburczyk zatracił już zdolność racjonalnego pojmowania wypowiadanych przez siebie słów. Zasłużona emerytura byłaby w jego przypadku najlepszym rozwiązaniem.

Przypomnijmy, że podczas majowej debaty na temat stanu Unii Europejskiej jaka odbyła się w Rzymie, przewodniczący KE Jean-Claude Juncker wypowiedział następującą opinię:

„Too many politicians are listening exclusively to their national opinion. And if you are listening to your national opinion you are not developing what should be a common European sense and a feeling of the need to put together efforts. We have too many part-time Europeans.”

Co można przetłumaczyć jako:

„Zbyt wielu polityków słucha wyłącznie opinii własnego kraju. A jeśli słuchasz swojej opinii krajowej nie rozwijasz się, co powinno być wspólnym europejskim dążeniem i poczuciem konieczności połączenia starań wszystkich polityków. Mamy zbyt wiele Europejczyków w niepełnym wymiarze czasu.”

ZOBACZ: CHORE! Unia Europejska jednym superpaństwem? Brak własnej armii, służb, waluty, prawa, banku narodowego

Niestety, nie jest to pierwsza kontrowersyjna wypowiedź Junckera. Przypomnijmy wypowiedź aktualnego szefa Komisji Europejskiej z września ubiegłego roku, kiedy porównał historię Polaków do islamskich imigrantów:

„20 mln potomków Polaków mieszka poza Polską w wyniku emigracji politycznej i ekonomicznej, po wysiedleniach, przesiedleniach podczas bolesnej historii Polski”.

Warto podkreślić, że ta „bolesna historia” to efekt zachowania ojców i dziadków Junckera, którzy najpierw wychowali Hitlera, a potem zrobili deal ze Stalinem. Zaiste, w XX wieku Polska miała okazję wiele razy skosztować jak smakuje gorzka „europejska solidarność”…

W mojej opinii ten Luksemburczyk zatracił już zdolność racjonalnego pojmowania wypowiadanych przez siebie słów. Niestety, ale potencjalnie każda jego kolejna wypowiedź na temat Europejskiej Wspólnoty, integracji czy migracji niesie ze sobą ryzyko pogłębienia negatywnych dla UE trendów wśród jej zwykłych obywateli. Jeśli do tego dodamy jego inne kompromitujące zachowania (vide poniższy materiał filmowy), to zasłużona emerytura wydaje się być najlepszym rozwiązaniem.

Za: niewygodne.info.pl

 

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here