Kolejna brukselska debata o Polsce. Europarlament stanie w obronie aborcyjnego ludobójstwa Polaków?

0
609

Parlament Europejski znów chce przekonać Polaków, że jest instytucją niepoważną. Po niezdarnych próbach wmieszania się w nasz wewnętrzny spór o Trybunał Konstytucyjny, przyszła kolej na komentowanie przepisów leżących w kompetencjach suwerennych państw narodowych. W tym celu w najbliższą środę odbędzie się debata poświęcona „sytuacji kobiet w Polsce”.

Zorganizowania publicznego lżenia na Polskę chcieli eurokomuniści, marksiści i nawiedzeni ekolodzy z frakcji Zjednoczona Lewica Europejska – Nordycka Zielona Lewica oraz nie mniej „postępowa” formacja Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów, z której wywodzi się znany wróg Polski i Polaków Martin Schulz.

Wszystko za sprawą projektu „Stop Aborcji”, który ma na celu przerwanie trwającego w Polsce ludobójstwa dzieci poczętych. Nikt nie spodziewa się, że w trakcie debaty postępacka euro-lewica pochwali Polaków chcących chronić życie. Zamiast tego najpewniej oberwie się rządowi i większości parlamentarnej, która w pierwszym czytaniu poparła projekt zatrzymujący krwawy proceder.

Hucpa na wysokim szczeblu będzie okazją do rozpowszechniania coraz śmielszych i coraz bardziej absurdalnych kłamstw o propozycji polskich obrońców życia. Z pewnością socjaliści i zieloni nie zwrócą się do Instytutu Ordo Iuris z prośbą o wyjaśnienie zapisów projektu ich autorstwa. Zamiast tego gremium eurokratów powtórzy wszystkie brednie rozsiewane na prawo i lewo przez uczestniczki „Czarnego Protestu”.

Premier RP Beata Szydło stwierdziła, że UE zamiast wyciągać wnioski z Brexitu i rozwiązywać kryzys migracyjny wciąż zajmuje się „wydumanymi tematami”. Z kolei szef MSZ Witold Waszczykowski uznał, że debata o „prawach kobiet w Polsce” będzie dla Parlamentu Europejskiego kompromitacją, gdyż owe prawa nie są nad Wisłą zagrożone.

Za: pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ