Kolejny skandal dziennikarski! Czy „Gazeta Wyborcza” płaci za udzielenie komentarza pasującego do wcześniej przygotowanej tezy tekstu?

0
3149

Zdaniem Ewy Latusek, przewodniczącej NSZZ Solidarność Autosan, redaktorzy „Gazety Wyborczej” proponowali pracownikom przedsiębiorstwa „Autosan” pieniądze. Warunkiem ich otrzymania było udzielenie komentarza pasującego do wcześniej przygotowanej tezy tekstu. Latusek twierdzi, że dziennikarze proponowali kwoty w wysokości ok. 400 zł.

Podczas audycji na antenie Radia Wnet, Ewa Latusek z NSZZ Solidarność Autosan komentowała związkową działalność, a także zwróciła uwagę na duże zainteresowanie mediów sprawami związanymi z przedsiębiorstwem. Wypowiedź Latusek była jednak niezwykle interesująca ze względu na informacje na temat pracy redaktorów „Gazety Wyborczej”. Zdaniem przewodniczącej związku zawodowego przy Autosanie, redaktorzy dziennika zarządzanego przez Adama Michnika oferowali pieniądze dla pracowników przedsiębiorstwa. Redaktorzy mieli prosić o komentarze pasujące do wcześniej przygotowanej tezy tekstu. W zamian za sztucznie wyreżyserowane komentarze mieli oferować kwoty rzędu 400 zł.

– Media nie tylko koczują pod Autosanem, ale wręcz próbują przekupić pracowników. Były sytuacje, że redaktorzy z „Gazety Wyborczej” proponowali pracownikom pieniądze za odpowiednie wypowiedzi. Były to kwoty rzędu 400 zł, co nie jest małą kwotą przy naszych zarobkach – mówiła Latusek. – Redaktorzy „Gazety Wyborczej” chcieli usłyszeć to co sami wkładali w usta tym ludziom – dodawała.

Szefowa NSZZ Solidarność Autosan podkreśliła jednak, że nigdy nie doszło do sytuacji, w której jakikolwiek pracownik skusiłby się na proponowane przez dziennikarzy „GW” warunki i przyjęcie od nich pieniędzy.

Za: pch24.pl, Źródło: wpolityce.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here