Groteska

Wiersz Krzysztofa Kamila Baczyńskiego: Groteska

Grom się nagle stoczył.
Dym zanim frunął, złamany trzasnął jak patyk.
Drgnął nieboskłon jak przerażone oczy,
zanim się rozpadł w szklane, niebieskie kwiaty.
On był już martwy. Nagle wyjęty spod strachu,
uśmiechnięty sztywno i głuchy.
w głębi nieruchomych żrenic
miał rozstawioną partię szachów
obmacywaną przez zdziwione muchy.
Kirszek, 9 sierpień 41 r.

Wróć do: Krzysztof Kamil Baczyński

Wiersze-Krzysztofa-Baczyńskiego
Wiersze-Krzysztofa-Baczyńskiego

Komentarze:

komentarzy