L’Esclave

Wiersz Krzysztofa Kamila Baczyńskiego: L’Esclave

Nagi, brudny, obdarty i z głodu półżywy
niewolnik – spójrz! me ciało sine pręgi kratą,
choć rodziłem się wolny w miękkich liniach zatok,
gdzie Hybla w lustro wody wperla swoje grzywy.
Rzuciłem wyspę szczęścia!… O, jeżeli wrócisz
do winnic, do Syrakuz brzęczących pszczołami,
szlakiem dzikich łabędzi, który w błękit zamilkł,
może tej, którą kocham, pieśń wspomnień zanucisz.
Czy zobaczę te oczy fioletem głębokie,
w których niebo ojczyste chmur rośnie natłokiem
pod łukiem triumfalnym napiętym w brwi czerni?…
Zlituj się! Odnajdź miłą i powiedz ode mnie,
że żyję jeszcze dla niej, że jestem jej wierny.
Poznasz ją po tęskniących oczach w smutnej ciemni.

Wróć do: Krzysztof Kamil Baczyński

Wiersze-Krzysztofa-Baczyńskiego
Wiersze-Krzysztofa-Baczyńskiego

Komentarze:

komentarzy