Posiedzenie nr 8 w dniu 15-01-2016 (3. dzień obrad)

Oświadczenia.

Poseł Krzysztof Szulowski:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Unio Europejska, dokąd zmierzasz? Ostatnie tygodnie to festiwal nieprzychylnych, krytycznych czy wręcz wrogich wypowiedzi polityków Unii Europejskiej, w tym wielu niemieckich, wobec Polski. Są one pokłosiem nieprawdziwych głosów o rzekomym naruszeniu demokracji w Polsce. I żeby nie być gołosłownym, podam przykłady tych wypowiedzi. W Niemczech szef klubu CDU/CSU w niemieckim Bundestagu Volker Kauder opowiedział się za sankcjami wobec Polski, jeśli kraj ten będzie w dalszym ciągu lekceważył normy prawa. Przewodniczący grupy CDU/CSU w Parlamencie Europejskim Herbert Reul opowiedział się za karami finansowymi przeciwko Polsce: potrzebujemy sankcji gospodarczych, jeśli polityczne środki dialogu są nieskuteczne. Po raz kolejny przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz nie mógł się powstrzymać, aby nie zaatakować Polski, i stwierdził: Prawo i Sprawiedliwość rządzi Polską, stosując demokrację w stylu Putina, i polityka PiS stoi w sprzeczności z europejskimi wartościami.

Nie sposób nie podkreślić hipokryzji i obłudy tych polityków, którzy szermują hasłami putinizacji, jednoznacznie źle oceniając, kiedy to im pasuje, politykę Putina, a z drugiej strony traktując go jako najważniejszego partnera gospodarczego i prowadząc z nim politykę często wbrew interesom sojuszników, członków Unii Europejskiej, jak chociażby dotyczącą realizacji Nord Stream I i planów Nord Stream II.

Do tych wypowiedzi należałoby dodać przykłady innych. Szef dyplomacji Luksemburga sprawującego prezydencję w Unii Europejskiej Jean Asselborn stwierdził, że rozwój sytuacji w Warszawie przypomina kurs, jaki obrały reżimy dyktatorskie, a Unia Europejska nie tylko ma prawo, a wręcz obowiązek mieszania się w celu powstrzymania tej tendencji. Wreszcie Günther Oettinger, kolejny Niemiec, komisarz do spraw gospodarki cyfrowej i społeczeństwa, skrytykował działania polskiego parlamentu i opowiedział się za objęciem Polski nadzorem Komisji Europejskiej. Powód – m.in. zmiany w mediach. Skutek tej całej atmosfery i nagonki – przedwczoraj wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans powiadomił o decyzji wszczęcia procedury oceny praworządności w Polsce.

Nie sposób nie zauważyć satysfakcji części naszej opozycji z tego faktu. Ale to nie dziwi, jeśli posłucha się szeregu wypowiedzi płynących z tego obozu, tak wyraźnie kierowanych do Brukseli, jak chociażby tej podsłuchanej, która padła z ust najbardziej prominentnego polityka PO, który jakiś czas temu zapowiedział aktywność ulicy – tę widzieliśmy, i Europy – tę też widzimy. A przecież przedstawicielka tego obozu, komisarz Unii Europejskiej, nie słychać, aby sprzeciwiała się decyzji Komisji przyjętej wszak jednogłośnie.

Na rozgrywanym w ostatnim czasie w Berlinie turnieju kwalifikacyjnym siatkarzy do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro polscy kibice wywiesili transparent: Protect your women, not our democracy, znakomicie oceniający zaangażowanie niemieckich polityków i mediów, które zamiast zająć się rzeczywistymi olbrzymimi problemami związanymi z uchodźcami w Niemczech, szukają wymyślanych problemów na czyimś, polskim terenie.

Wobec tych faktów chciałbym z jednej strony wyrazić szacunek i uznanie dla polskich kibiców za tak trafną ocenę sytuacji i spektakularny gest. Dla mnie w Berlinie odnieśliśmy sukces podwójny. Spisała się drużyna, spisali się kibice. Z drugiej strony nasuwa się apel: Komisjo Europejska, zajmij się rzeczywistymi poważnymi problemami Unii Europejskiej, a nie czymś, co nie istnieje, czego nie ma na pewno w Polsce. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here