Lis, Michnik, Wałęsa, Kijowski i inni przepraszają Ukraińców za polskie krzywdy!

0
11051

W czerwcu Ukraińscy prezydenci, hierarchowie kościelni oraz intelektualiści wystosowali list w którym przepraszają naród polski za zbrodnie dokonane na Wołyniu w trakcie i po II wojnie światowej.

W liście przeproszono za zbrodnie, jakich Ukraińcy dopuścili się względem polskiej ludności podczas rzezi wołyńskiej, jednocześnie deklarując, że sami wybaczają zło, jakiego Polacy dopuszczali się względem Ukraińców.

List wzywa polskich parlamentarzystów do niepodejmowania kroków dotyczących upamiętnienia rzezi Wołyńskiej, jako nieodpowiedzialnych, a które mogą być wykorzystane przez „wspólnych wrogów”.

Całości listu nie ma sensu nawet komentować. Wystarczy jego początek: już pierwsze zdanie, po niezbyt szczęśliwym nagłówku „Drodzy Pobratymcy”, które brzmi: zbliżają się dni pamięci po poległych synach i córkach naszych narodów – trąci całkowitym fałszem. Przecież rzeź wołyńska to nie było żadne starcie militarne dwóch uzbrojonych i porównywalnych formacji, lecz zdradziecki jednostronny atak na bezbronnych cywilów, zwykle zaskakiwanych we śnie. Mordowanych w najbardziej okrutny sposób, kobiety były gwałcone i przecinane toporami w pół, starcom wykuwano oczy a małe dzieci nabijano na pale.

W czasie kiedy polscy posłowie zastanawiają się czy wymordowanie 100-200 tysięcy Polaków uczcić uchwałą czy ustawą, na Ukrainie stawia się dziesiątki pomników banderowcom, w szkołach odbywają się apele, na których ukraińska gównarzeria ubrana jest w czerwono-czarne ubrania i wykrzykuje „jestem banderowcem” czy wreszcie kiedy ukraińskie władze oficjalnie uznają zbrodniarzy za swoich bohaterów.

W tym samym czasie polskie postkomunistyczne piekło zwane „michnikowszczyzną” odpisało na list ukraińcom, wypowiadając się w imieniu całego polskiego narodu. Barany, które mogą liczyć na poparcie maksymalnie kilkunastu procent Polaków, głównie tych starszych, byłych komunistycznych milicjantów, żołnierzy, partyjniaków – śmią się wypowiadać w moim imieniu…

Co może wyczytać w tym liście? Zobacz całą treść: Hańbiący, antypolski list Michnika, Wałęsy, Kijowskiego, Schetyny do Ukraińców!
„Dziękujemy za Wasz list i prosimy o wybaczenie krzywd zadanych naszym braciom Ukraińcom polskimi rękoma.”
„Wina wymaga zadośćuczynienia, którym w relacjach między naszymi narodami jest wykuwanie prawdziwego braterstwa. Na przekór polskiej i ukraińskiej małoduszności, w dobrych, ale też w złych czasach, które, być może, nadchodzą na naszą wspólną Europę, zagrożoną nacjonalizmami i rosyjskim imperializmem.”

Brzmi to jak jakaś nowomowa partyjna podszyta antypolonizmem. Dlaczego Adam Michnik nazywa się Polakiem? dlaczego Lech Wałęsa czy Aleksander Kwaśniewski występują w roli „polskiej inteligencji”? Dlaczego Kazimierz Sowa nazywa się duchownym? Dlaczego Pavlo Koval śmie zabierać głos w imieniu polskiego narodu? I ogólnie: czy Adam Michnik spytał Polaków co sądzą o tym haniebnym liście? Jak to antypolskie grono śmie się wypowiadać w imieniu naszego narodu? Niech Michnik mówi w imieniu Izraela, Kwaśniewski w imieniu Rosji, Schetyna w imieniu Niemiec, Sikorski w imieniu laski Amerykanom a Sierakowski w imieniu… nie wiem kto jest na tym samym poziomie intelektualnym? chomiki?

Nie będzie przyjaźni pomiędzy Polakami i Ukraińcami dopóki będą czcić parszywych zbrodniarzy. Tak samo jak nie będzie przyjaźni pomiędzy Polską a Rosją i żadne listy odchodzących w niepamięć lewaków tego nie zmienią.

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here