Gościem Tematu Dnia był Marcin Makowski, dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy”, który w rozmowie z Ewą Pietrzak odniósł się do reformy sądownictwa i protestów „totalnej opozycji”. 

– Błąd założycielski systemu sądowniczego w III RP mógł polegać na tym, że było to środowisko, które samo uznało, że samo siebie oczyści, jak widać nie dokonało tego procesu i chyba nie miało zamiaru tego dokonać – mówił Marcin Makowski

Jego zdaniem, „nie było siły i woli politycznej, by tego dopilnować”.

– Często sędziowie są sędziami we własnej sprawie. Jeżeli KRS, jeżeli Sąd Najwyższy jest grupą, w której jednak dokonuje się wyboru w bardzo ograniczonym zakresie, wąskim samej grupy sędziów i prawników, taka jest kasta w kaście – stwierdził

Jak podkreślił, „błędem byłoby odgórnie wrzucać wszystkich do jednego worka”. Jednak dodawał, że „stworzyła się elita w elicie.”

Pytany o działanie prezydenta Andrzeja Dudy, mówił:

– Prezydent troszkę włożył kij w szprychy, ale czy pokazał żółtą kartkę? – nie sądzę. Chciał powalczyć o władzę – zaznaczył

– Prezydent zauważył, że będąc zawsze po linii, staje się zbędny – dodał

Gość Tematu Dnia wyjaśniał, kto protestuje przeciwko reformie sądownictwa:

– Na ulice wyszło faktycznie dużo młodych ludzi, co podczas manifestacji KOD-u było wyjątkiem od reguły, a nie regułą. Z perspektywy telewizji można odnieść wrażenie, że faktycznie w Polsce następuje jakiś pucz, zmiana władzy, jakiś rodzaj kryzysu, który zaraz się rozleje na całe państwo. Majdan, co tydzień ogłasza się koniec demokracji. Co mnie zdziwiło i rozczarowało, to jakiś rodzaj bezładu podczas tej manifestacji – opowiadał dziennikarz

– Panował jakiś rodzaj happeningu, eventu. Czegoś takiego, co jak się nie skręci w Wiejską, to może przejść w ogóle w sposób niezauważony – podkreślił

Według niego, „ciekawe jest, że jak się w Polsce dzieje źle, to jest uruchamiany scenariusz zagranicy”.

– Dobrze, że są pełni niepokojów. My się też niepokoimy, jak w Hamburgu płoną ulice i są wybijane szyby w oknach, w Paryżu płoną samochody w centrum miasta. To jest bardzo sympatyczne, że wszyscy się w Europie o siebie troszczymy – ironizował publicysta

Marcin Makowski zwrócił uwagę również na dużą rolę Kościoła w uspokojeniu nastrojów.

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here