Maszeruję, myślę, idę – Lech Galicki

1
972

Wiersz: Maszeruję, myślę, idę

11.11.11.

Rano, wieczorem, we dnie i w nocy,
gdy jasno, ciemno, słońce świeci i półmrok nastaje,
spaceruję dookoła Polski, maszeruję, myślę, idę,
na alei z wierzbami płaczącymi w Szopena muzyki zasłuchaniu,
spotykam moich rodaków,
od gór do morza, od wschodu do zachodu, od Gdańska po Kraków,
jedni idą w swym wędrowaniu w wybranym przeze mnie kierunku,
inni zmierzają w przeciwną stronę, mijamy się,
co nie świadczy o wzajemnym braku szacunku,
czy też nie sugeruje odmienności naszych poglądów politycznych,
nie jest także przyczyną i obrazem nie istniejącej wojny religijnej,
oto maszerujemy, myślimy, idziemy…,
ci, którzy poruszają się zgodnie z ruchem wskazówek zegara,
nie muszą być dobrzy, obowiązkowi i punktualni,
podobnie maszerujący,
niezgodnie z zasadą ruchu czasomierza, nie muszą być źli, ni idealni,
nie są skundloną watahą i nie są anormalni,
wszyscy jesteśmy w niepodległym nikomu i niczemu marszu tacy sami,
i rozum namawia i wszystko nam mówi, że warto rozmawiać. Trzeba!
Czas ucieka a my wszyscy zmierzamy w marszu tam gdzie wieczność czeka,
szczególnie, gdy zmrok zniewolenia na ziemi polskiej zapada i szczekają bojowe psy.

Autor: Lech Galicki
Powróć na stronę: Lech Galicki.
Lech-Galicki - Poeta

Komentarze:

komentarzy

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTerapia w czasach chaosu – Lech Galicki
Następny artykułObraz ukryty – Lech Galicki

Kochamy starą, zapomnianą, polską muzykę zaangażowaną politycznie. Z tej pasji zrodziła się idea stworzenia strony internetowej, którą dzisiaj możecie oglądać. Zainteresowania: historia Polski, polityka, kino i nowe technologie.
Jeśli chcesz pomóc czy opublikować swój artykuł zapraszam do działu „kontakt” w menu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here