Medialna zgoda milczenia kiedy sprawcami przestępstw są pozaeuropejscy imigranci. Czy chcemy takiej cenzury w Europie?

1
3802

Opinia publiczna, a przynajmniej jej mniej pokorna (czyt. nieulegająca politycznej poprawności) część zdążyła już przywyknąć do stałych aktów agresji, zamachów i gwałtów na Zachodzie. Zwłaszcza, kiedy sprawcami przestępstw są pozaeuropejscy imigranci. Emocje rosną szczególnie wtedy, gdy ofiarami padają nasi rodacy, spędzający wakacje po za granicami kraju lub z konieczności emigrujący za chlebem. Niestety Polską wstrząsnęła kolejna fatalna historia, tym razem z włoskiego Rimini, gdzie polska para napadnięta została przez czwórkę afrykańskich, nielegalnych imigrantów, mężczyzna został pobity, a kobieta brutalnie gwałcona całą noc. Niestety równie tragiczne – choć rozpatrywane na zupełnie inne płaszczyźnie – wieści doszły z Anglii, gdzie pijany polski kierowca spowodował wypadek, w którym zginęło 8 osób. Warto rzucić nieco inne światło i zastanowić się głębiej nad tymi sytuacjami i ich konsekwencjami, aniżeli jedynie puścić w eter po raz kolejny populistyczne i stronnicze hasła.

Gwałt w Rimini oczywiście nierozerwalnie wiąże się z kwestią masowej imigracji obcych kulturowo mas do Europy. Problem ten od samego początku utożsamiamy z nachalną i bezczelną propagandą w mediach, jakoby multikulturalizm stanowić miał jedyną przyszłość dla świata, a przyjmowanie obcych „uciekających” z rodzimych krajów szczyt człowieczeństwa ze strony Europejczyków. Te kwestie omawiane były już wielokrotnie, sam miałem okazję na łamach Kierunków skomentować kilka razy ten temat, stąd skupię się na wspomnianym wcześniej medialnym przekazie. Podobnie uczynię w kontekście drugiego z omawianych wydarzeń, z racji ich zapętlania się. „Polski kierowca zabił…” vs „Ciężarówka wjechała w ludzi…”. Nagłówki – to one nakręcają spiralę, nadają ton i wyrabiają pogląd na dane wydarzenie zdecydowanej większości internautów, ale i odbiorców innych mediów. Przywykliśmy do liberalno-medialnej gry nagłówkami nie wspominającej, ignorującej czy manipulującej faktami, na temat tego kto był rzeczywistym sprawcą zamachów w Niemczech, Hiszpanii czy Belgii. To przecież ciężarówka, samochód rozjechały niewinne osoby… Całkowicie przemilczana jest narodowość, kolor skóry, wyznanie. Gwałciciele z Rimini pozostali anonimowymi personami bez narodowości. Szczytem manipulacji była ilustracja ukazująca wydarzenie, gdzie napastnicy mieli… biały kolor skóry. Czy zawsze pomijany jest aspekt rasowy, narodowy, religijny? Rzecz jasna w przypadku przestępstw Polaków za granicą standardy w redakcjach polskojęzycznych mediów przechodzą całkowitą metamorfozę. Dla jasności nie staję tu w obronie Polaka, który spowodował fatalny w skutkach wypadek na angielskiej M1, a domagam się jedynie jednolitego postępowania w przypadku islamskiego terroryzmu oraz innych przestępstw. Jak wielką rolę odgrywa przekaz medialny w XXI wieku, nie muszę przekonywać. Stanowi to tak naprawdę fundament przemycanych czy wręcz nachalnie wciskanych ideologii i światopoglądów, które poprzez przeprowadzoną wcześniej manipulację na emocjach, dają nam obraz współczesnej liberalnej inżynierii społecznej.

Wszystkie wymienione w tytule tragiczne wydarzenia wiąże także kolejna kwestia, mianowicie karna. Zarówno w zakresie prowadzenia śledztw, jak i samych kar za popełnione przestępstwa. W jednym i drugim przypadku z zagranicy można wyprowadzić wiele zarzutów. Prowadzenie tego typu śledztw powinno odbywać się przy współpracy prokuratury lokalnej – związanej z miejscem wydarzenia oraz mianowanych do tego typu postępowań delegatur z kraju poszkodowanych. Taka współpraca, jej klarowny podział kompetencji, wymiana informacji winny być regulowane jasnym prawem międzynarodowym. Choć polski rząd reagował tym razem dość sprawnie (inna sprawa to skuteczność i możliwości działań podejmowanych we Włoszech przez naszych przedstawicieli), to nie można pozwolić na segregowanie tak tragicznych przypadków na mniej lub bardziej ważne, zależnie od ich medialności. A niestety bywało to niejednokrotnie aż nadto widoczne.

Drugim aspektem są kary za tak brutalne przestępstwa. Jako nacjonaliści wiele razy podkreślaliśmy konieczność zmian w kodeksie karnym z zakresu przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Kary za zgwałcenie (art. 197 KK – od 2 do 12 lat), pedofilię (art. 200 KK – od 2 do 12 lat) czy zmuszanie do prostytucji (art. 203 KK – od roku do 10 lat) brzmią jak ponury żart. Wbrew atakom środowisk liberalnych i rzekomo feministycznych, nie jest to apel związany jedynie z wydarzeniami w Rimini. Pamiętamy również o niedawnym przypadku gwałtu na Mołdawiance w Polsce, czy tragicznym losie 26-letniej łodzianki, ale i tysiącach kobiet, które padają ofiarami przemocy każdego roku w naszym kraju. W tym przypadku żadnego znaczenia nie ma pochodzenie ofiary, jak i przestępców. Konieczne są zdecydowane działania wymiaru sprawiedliwości, zaczynając od zmian w Kodeksie Karnym, polegających na większych karach za wymienione wyżej (i nie tylko) przestępstwa, łącznie z przywróceniem kary śmierci, za szczególnie bestialskie akty przemocy. Mam tu na myśli choćby przytaczaną sytuację z Łodzi, gdzie po 10 dniach bycia więzioną i gwałconą przez trzech mężczyzn, Kaja trafiając po ucieczce do szpitala zmarła. Podobnie powinno być w przypadku polskiego kierowcy, który odpowiada za śmierć całej angielskiej rodziny, ale i czarnoskórych imigrantów z Rimini.

Z przykrością stwierdzam, że kolejny raz powodem do debaty – na której nota bene zwykle się kończyło – są tragiczne wydarzenia. Ponownie ich nie wyprzedzamy, nie zapobiegamy tragicznym losom naszych bliźnich, a rozważania mają charakter post factum. Nie zmieniają tego polityczne rządy od tzw. prawa do lewa, grające jedynie na ludzkich emocjach, przy akompaniamencie medialnej propagandy. Tworząc nieodłączny duet, nastawione są tylko na własny zysk, wyrażony odpowiednio wzrostach w sondażach i statystykach oglądalności. Ani grama tu troski, realnego wsparcia, zwykłej ludzkiej przyzwoitości, ale i podejmowania naprawdę właściwych kroków prawnych dążących do ukarania sprawców, a poprzez m.in. zaostrzenie kar, rozpoczęcia skuteczniejszej walki z tymi społecznymi patologiami.

Za: onrbrygadamazowiecka.pl, źródło: kierunki.info.pl

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here