Muzułmanie spalili żywcem 8 osób. Powodem było rzekome bluźnierstwo przeciwko Mahometowi

0
22852

Przynajmniej 8 osób zostało spalonych żywcem na północy Nigerii w odwecie za domniemane bluźnierstwo przeciwko prorokowi Mahometowi. Miał je wypowiedzieć student politechniki, który rozmawiał z muzułmańskim kolegą. Młody mężczyzna początkowo został ciężko pobity, a w obawie o swoje życie schronił się w domu. Jednakże napastnicy podłożyli pod budynek ogień, zabijając jego i siedem innych osób przebywających wewnątrz. Do tragedii doszło w stanie Zamfara.

Wszystkie Kościoły chrześcijańskie w tym kraju jednogłośnie potępiły incydent. Upatrują one przyczynę tragedii w istnieniu dwóch porządków prawnych w Nigerii. Z jednej strony funkcjonuje laicka konstytucja obowiązują na terenie całego kraju. W Nigerii obowiązuje jednak również prawo szariatu, które występuje w północnych stanach, zamieszkałych w większości przez muzułmanów. Kościoły chrześcijańskie wskazują również na postępującą islamizację, czego dowodem jest fakt, że wszystkie kluczowe stanowiska w Nigerii piastują wyznawcy Mahometa. Zdaniem organizacji katolickich taka sytuacja otwiera drogę do trwałych prześladowań chrześcijan.

Ataki na tle religijnym, których ofiarami są nigeryjscy chrześcijanie to niestety nieodłączny element życia w środkowej Afryce. Wyznawcy Chrystusa nie mogą czuć się bezpiecznie również w stanie Niger, gdzie miesiąc temu doszło do ataku na kościół katolicki. Wówczas obyło się bez ofiar, ale straty materialne w budynku były bardzo poważne. Sprawcy wybili w kościele wszystkie szyby,  całkowicie zniszczono także znajdujące się w środku instrumenty muzyczne używane podczas liturgii. Z kolei pod koniec czerwca, znaleziono zwłoki ks. Johna Adeyi, wikariusza generalnego południowonigeryjskiej diecezji Otukpo. Porwała go pod koniec kwietnia grupa uzbrojonych mężczyzn, gdy wracał po Mszy św. w jednej z podlegających mu wiosek. Porywacze – prawdopodobnie ekstremiści islamscy – zażądali za jego zwolnienie okupu w wysokości 10 mln nair (ok. 200 tys. zł). Choć Kościół zapłacił ten wysoki okup, kapłan nie odzyskał wolności. Jest on piątym duchownym, zamordowanym w tym roku a drugim w Afryce. Porwania są prawdziwą plagą w Nigerii. Najbardziej znanym ich przypadkiem było uprowadzenie przez islamskich fundamentalistów z Boko Haram ponad 200 uczennic z nigeryjskiego miasta Chibok. W połowie kwietnia minęły dwa lata od tamtego zdarzenia, a większość dziewcząt nadal pozostaje w rękach porywaczy.

Źródło: KAI, PCh24.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here