Za: znp.edu.pl

Straszenia reformą edukacji nie było końca. Prezes ZNP Stanisław Broniarz jeszcze rok temu twierdził, że w wyniku likwidacji gimnazjów pracę straci 74,5 tys. osób (37 tys. nauczycieli, 7,5 tys. dyrektorów i 30 tys. pracowników administracji). Z czasem jednak szacunki ZNP zaczęły się zmniejszać, tak że sierpniu br. Broniarz wskazywał już tylko na 10 tys. nauczycieli. Dziś ZNP mówi jedynie o 6,5 tys. MEN zapewnia jednak, że żaden nauczyciel w „wyniku reformy pracy nie stracił” i przypomina, że za poprzednich rządów z pracy w szkołach musiało odejść 47 tys. nauczycieli.

W kontekście reformy systemu edukacji warto przypomnieć kilka wypowiedzi. Jeszcze w sierpniu 2016 r. Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) wyliczał, że w wyniku reformy edukacji pracę straci łącznie 74,5 tys. osób. Wśród nich miało być 37 tys. nauczycieli, 7,5 tys. dyrektorów i 30 tys. pracowników administracji. – „Te wyliczenia nie mają na celu wzbudzenia strachu w kimkolwiek. Chcemy tylko poinformować nauczycieli o zagrożeniu. Taka jest nasza rola” – mówił wówczas prezes ZNP Stanisław Broniarz.

ZOBACZ: Wiceminister edukacji Maciej KOPEĆ obala KŁAMSTWA totalnej opozycji dotyczące REFORMY EDUKACJI! [WIDEO]

MÓJ KOMENTARZ: ZNP czyli Związek Nauczycielstwa Platformy (Obywatelskiej)

Rok później, ten sam Stanisław Broniarz, na pytanie ilu konkretnie nauczycieli straci pracę w wyniku zmian w edukacji, odpowiadał już w sposób następujący: – „Według informacji zebranych pod koniec czerwca na podstawie arkuszy organizacyjnych szkół, bez pracy może pozostać blisko 10 tysięcy nauczycieli, a wielu pracować może w niepełnym czasie pracy”.

W ostatni poniedziałek prezes ZNP podał, że w wyniku reformy edukacji pracę straciło 6,5 tys. nauczycieli. Większości miano nie przedłużyć czasowych umów o pracę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dobra zmiana w edukacji! Szkoły będą wolne od lewackiej propagandy. Mają „kształtować postawy patriotyczne, obywatelskie, poczucie tożsamości, świadomości narodowej oraz kulturowej”.

W kontrze do oświadczenia Broniarza wystąpiła minister edukacji Anna Zalewska, która stwierdziła wprost: „Nikt nie stracił pracy w wyniku reformy edukacji”. Natomiast ewentualne zwolnienia (polegające na nieprzedłużaniu czasowych umów o pracę), to raczej efekt niżu demograficznego. Jednocześnie dodała, że za poprzednich rządów z pracy w szkołach musiało odejść 47 tys. nauczycieli.

Kto w tym sporze ma rację? Nie zaryzykuje jednoznacznego opowiedzenia się po którejkolwiek ze stron. Jedno jest jednak pewne – żadnej apokalipsy w zatrudnieniu w związku z reformą systemu edukacji, z pewnością nie było i nic nie wskazuje, aby miała ona nastąpić.

Za: niewygodne.info.pl

Postkomunistyczny ZNP w służbie polityków PO wysyła uczniów na wagary!

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here