Niemcy: po skardze muzułmanki szkoła odwołała obchody Bożego Narodzenia

0
10524

W jednym z niemieckich gimnazjów wystarczyła skarga jednej muzułmańskiej uczennicy, by de facto usunąć obchody świąt Bożego Narodzenia. Mahometance przeszkadzały chrześcijańskie pieśni. Miastem, w którym do tego doszło, rządzi naturalnie lewica.

Wśród przyczyn wyjaśniających zgodę europejskich elit politycznych na napływ mas imigranckich z Afryki i Bliskiego Wschodu wymienia się niekiedy skrytą chęć dechrystianizacji Zachodu. Unijni włodarze hołdujący antychrześcijańskim przesądom mieliby żywić nadzieję, że muzułmańskie masy okażą się doskonałą bronią w nowym lewicowym Kulturkampfie.

Choć teza ta jest zwykle krytykowana przez mainstreamowe media jako „spiskowa”, rzeczywistość zdaje się ją potwierdzać. Najnowszy przykład płynie z Niemiec, gdzie z jednej ze szkół na życzenie mahometan przeprowadzono błyskawiczną dechrystianizację.

Mowa o gimnazjum z dolnosaksońskiego Lüneburga. W placówce tradycyjnie organizowano szkolne obchody Bożego Narodzenia w zwykły przedświąteczny dzień roboczy, gdy wszyscy uczniowie byli w szkole. W tym roku jednak zaprotestowali przeciwko temu muzułmanie. Jedna z islamskich uczennic złożyła skargę – i to nie w geście protestu przeciwko ograniczaniu liczby lekcji na rzecz świątecznych obchodów.

Muzułmanka stwierdziła, że z jej wiarą nie da się pogodzić wysłuchiwania pieśni chrześcijańskich. Szkoła wzięła ten głos pod uwagę i natychmiast się ugięła. A może nie tyle ugięła się, co wykorzystała go jako pretekst do przeprowadzenia pożądanej przez władze miasta zmiany? Lüneburgiem rządzi mianowicie Ulrich Mädge z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec, której członkowie to zasadniczo albo protestanci (mniejszość), albo ateiści (większość).

W konsekwencji w tym roku obchody świąteczne w lüneburskim gimnazjum, owszem, odbędą się – ale w okresie ferii, gdy dzieci normalnie nie ma w szkole. Według najnowszych danych zaledwie 30 procent Niemców wybierze się w tegoroczne święta do kościoła lub do zboru. Ilu uczniów pofatyguje się więc, by w dzień wolny przyjść do szkoły?

Decyzję władz szkolnych krytycznie przyjęła lokalna chadecja, pisząc w oświadczeniu o „w najwyższym stopniu niepokojącym sygnale alarmowym”. W ocenie CDU jest rzeczą nie do pomyślenia, że skarga jednej uczennicy muzułmańskiej prowadzi do „podważenia wieloletniej i dobrej tradycji szkolnej”.

Źródło: kath.net

Komentarze:

komentarzy


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here