Niemcy wyniszczające nasz lokalny rynek, drwią z polskiego patriotyzmu gospodarczego. Zobacz wideo!

0
1604

W 2014 r. Niemcy kontrolowali w Polsce 133 tytuły prasowe mając 75 proc. udziału w rynku. Lidl i Kaufland od lat zabijają polskie, lokalne przedsiębiorstwa. Niemieckie banki z wielką ochotą rozdawały w Polsce kredyty we frankach szwajcarskich. Kiedy Polacy budzą się i zaczynają dostrzegać, że np. kupując Ciechana wspieramy polskiego przedsiębiorcę, a nie Niemca – to w mediach niemieckich pojawia się fala oburzenia i wyśmiewanie idei polskiego patriotyzmu konsumenckiego.

KOMENTARZ KLUBU JAGIELLOŃSKIEGO, WYDAWCY POLI:
Niemiecka telewizja publiczna MDR jakiś czas temu zwróciła się do nas w sprawie przygotowania reportażu o Poli i patriotyzmie konsumenckim. Staraliśmy się rzetelnie wytłumaczyć, na czym polega idea naszej appki, choć chyba nie do końca się to udało.

Dlatego prezentujemy Wam film wraz z tłumaczeniem i kilkoma słowami komentarza i wyjaśnienia. Prosimy o rozpowszechnianie – najlepiej wraz z prośbą o wsparcie rozwoju naszej aplikacji 1% PIT (nasz KRS to 0000128315)!

1. Aplikacja Pola ma służyć wybieraniu dobrych, polskich produktów i przełamania informacyjnej dysproporcji, która jest problemem naszych konsumentów. Badania pokazują, że Polacy pytani o najpopularniejsze produkty odpowiadają, że te najbardziej znane marki są polskie i kupując je chcą wspierać polską gospodarkę. Tymczasem wiele z identyfikowanych jako „polskie marki” lata temu zostało sprzedanych międzynarodowym koncernom, które cały czas chętnie w swoich przekazach reklamowych odwołują się do polskiej tradycji produktu. Pola powstała, by konsumenci mogli w prosty sposób pozyskać wiarygodne informacje i na tej podstawie podejmować samodzielne decyzję.

2. Z faktu, że aplikacja koncentruje się na kwestiach finansowych redakcja próbuje czynić nam zarzut. Jednak to właśnie kwestie kapitału, miejsca płacenia podatków czy prowadzenia w kraju badań i rozwoju są najistotniejsze z punktu widzenia rozwoju polskiej gospodarki. Gdyby tylko było to możliwe, chętnie rozszerzylibyśmy również informacje przedstawiane przez aplikację o miejsce pochodzenia surowców i półproduktów. Dziś jest to jednak wyzwanie ponad nasze możliwości. Mamy jednak nadzieję, że wzrost zainteresowania patriotyzmem konsumenckim zachęci również producentów do współpracy z krajowymi kontrahentami.

3. Ekologiczna równowaga czy regionalna uprawa nie stoi w sprzeczności z patriotyzmem gospodarczym. Wprost przeciwnie: badania potwierdzają, że osoby, które częściej kierują w swoich wyborach pochodzeniem produktu czy kapitałem producenta, częściej również wybierają produkty ekologiczne czy niemodyfikowane. Bardziej świadomy i lepiej poinformowany konsument jest, według nas, po prostu lepszym konsumentem, który dokonuje odpowiedzialnych wyborów.

4. Nie zgadzamy się z próbą sprowadzania idei patriotyzmu gospodarczego do absurdu autarkicznej, zamkniętej gospodarki. Od chwili startu Poli mówimy o tym, że decyzje pozostawiamy konsumentowi i zachęcamy do kupowania polskich produktów wtedy, gdy ich cena i jakość pozwalają im konkurować z zagranicznymi produktami na rynku. Kierowanie się przez konsumentów indywidualnymi preferencjami – w tym kwestią kapitału producenta – nie jest w żadnym wymiarze przejawem protekcjonizmu, ale esencją wolnorynkowej gospodarki!

5. Niewiele jest w Polsce inicjatyw obywatelskich, które mogą usłyszeć dobre słowo od działaczy Młodzieży Wszechpolskiej i Krytyki Politycznej czy zebrać pozytywne recenzje w „Naszym Dzienniku” i „Gazecie Wyborczej”. Fakt, że naszą aplikację promują zarówno zarówno osoby o prawicowych, jak i lewicowych poglądach, traktujemy jako ogromny wyraz zaufania i poparcia dla naszej pracy. Złośliwość o „szczególny posmaku” traktujemy więc jako szczególnie nietrafioną.

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here