Nieprzyjemności – Marian Hemar

0
1035

Wiersz Mariana Hemara: Nieprzyjemności

Przyjaciel mi powiedział, życzliwie nie w złości:
Bacz, co piszesz, bo możesz mieć nieprzyjemność.

Jechał pociągiem ojciec z dwoma niesfornymi
Niezmiernie dzieciakami, które dokuczały
Spół-jadącym na wszystkie możliwe sposoby.
Aż jeden z pasażerów powiedział surowo:
„Może pan z łaski swojej poskromi synalków,
Bo będzie pan, uprzedzam, miał nieprzyjemności”.

„Panie – rzekł ojciec synów grzecznie – jadę z dziećmi
Na pogrzeb żony, która zmarła, notabene,
Na wiadomość, że sklep mój się spalił. Nie byłem
Ubezpieczony. Dzisiaj na stacji, przed kasą,
Ukradziono mi portfel z pieniędzmi. W rozpaczy
Wsiadłem do niewłaściwego pociągu. A dzieci –
Tu uśmiechnął się blado – zgubiły bilety.
A pan mi grozi – dodał – nieprzyjemnościami?”

Grzeb w starej anegdotce, morału się dogrzeb.
Przyjacielu, to właśnie ja – jadę na pogrzeb.
W niewłaściwym pociągu i w złą jadę stronę,
Szlakiem obcych przystanków i zmylonych stacji.
To właśnie mój dom w zgliszczach, ja straciłem żonę,
Mnie okradli z pieniędzy i legitymacji
I paszportu. Pomyśleć – myśl kraje jak sztylet.
A dzieci, straszne dzieci, zgubiły mój bilet.

Więc wybacz, że się blado uśmiecham czasami,
Gdy mnie kto chce nastraszyć nieprzyjemnościami.

Zapraszam do działu: Marian Hemar
MarianHemarPoezje

Komentarze:

komentarzy

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLizus czy warchoł – Marian Hemar
Następny artykułSilni, zwarci, gotowi – Marian Hemar

Kochamy starą, zapomnianą, polską muzykę zaangażowaną politycznie. Z tej pasji zrodziła się idea stworzenia strony internetowej, którą dzisiaj możecie oglądać. Zainteresowania: historia Polski, polityka, kino i nowe technologie.
Jeśli chcesz pomóc czy opublikować swój artykuł zapraszam do działu „kontakt” w menu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here