Nietykalna KASTA znowu w akcji! Sędzia ze Szczecina kradł w markecie budowlanym. Złapany – zasłaniał się immunitetem!

2
13794

Kolejny przedstawiciel „nietykalnych” współczesnej Polski złapany na gorącym uczynku! Oddał samochód do warsztatu, ale że naprawa miała potrwać godzinę, poszedł do pobliskiego sklepu. Jak się później okazało, by ukraść części do wiertarki. To nie pospolity przestępca – to sędzia Sądu Okręgowego w Szczecinie. Właśnie ruszyło postępowanie dyscyplinarne w sprawie sędziego Pawła M.

Sędzia Tomasz Szaj, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie, potwierdza, że 56-letni Paweł M., sędzia wydziału karnego Sądu Okręgowego w Szczecinie, 8 lutego został zawieszony. Na razie na okres miesiąca. Prezesi sądu uznali, że jego czyn godzi w powagę Sądu.

– Sprawą zajmuje się Sąd Dyscyplinarny w Poznaniu. On zdecyduje o dalszych losach sędziego – informuje Szaj.

Rewelacje te podał dziennik „Fakt”. Do zdarzenia doszło 30 czerwca ubiegłego roku w szczecińskim markecie Leroy Merlin. Na dziwne zachowanie mężczyzny zwróciła uwagę ochrona. Nie miał koszyka i kręcił się po sklepie. Przez cały czas był obserwowany przez kamery ochrony. W pewnym momencie schował do kieszeni elementy wkrętarki i wyszedł ze sklepu. Wtedy błyskawicznie został zatrzymany przez ochronę marketu.

KONIECZNIE PRZECZYTAJ:

Gdy Paweł M. dowiedział się, dlaczego jest zatrzymany, natychmiast wyciągnął legitymację sędziowską i oznajmił, że jest chroniony przez immunitet. Wezwano policję. Sędzia musiał oddać ukradziony towar i został ukarany mandatem w wysokości 100 zł. Wartość elementów wkrętarki to 95 złotych i 29 groszy.

W jego sprawie wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Toczy się ono w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu, bo szczeciński wymiar sprawiedliwości poprosił o wyłączenie się ze sprawy. – Postanowieniem z 27 stycznia wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego Pawła M. i przedstawiono mu zarzuty. 8 lutego sędzia został zawieszony w czynnościach przez prezesa Sądu Okręgowego w Szczecinie na okres jednego miesiąca. (Wreszcie dobra zmiana i koniec bezkarności sędziów?)

To niepierwszy przypadek kradzieży wśród sędziów. Nieco ponad tydzień temu dziennik „Fakt” poinformował o tym, że podobnego czynu dopuścił się sędzia Sądu Apelacyjnego z Wrocławia Robert Wróblewski, który ukradł pendriv’y ze sklepu z elektroniką warte 2000 zł. Żona sędziego Wróblewskiego ukradła za to sprzęt elektroniczny o wartości 1700 zł.

Za: tvn24.pl, niezalezna.pl, se.pl, telewizjarepublika.pl

Jak można to skomentować? Pozostają już chyba tylko memy:

Komentarze:

komentarzy