Obława Augustowska największą zbrodnią na Wyklętych. Wciąż szukamy grobów pomordowanych!

0
639

Obchodzony 1 marca Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych szczególnie doniosły charakter ma na ziemi augustowskiej, sejneńskiej i suwalskiej, które w lipcu 1945 roku objęła Obława Augustowska, największa sowiecka akcja ludobójcza wymierzona w Żołnierzy Wyklętych. Do dziś nie jest znana dokładna liczba ofiar tej zbrodniczej pacyfikacji, którą historycy umieszczają w przedziale od 592 do nawet około 1800. Nieznane jest również miejsce dołów śmierci, w których od przeszło 71 lat spoczywają szczątki zamordowanych Polaków.

Najbogatszy program uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, których głównym organizatorem jest Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945, realizowany jest 1 marca w Suwałkach. Związek zrzesza rodziny, które straciły swoich bliskich wskutek zbrodniczej obławy. – Obława Augustowska jest największą zbrodnią popełnioną na Żołnierzach Wyklętych. Jej głównym celem było zniszczenie wszystkich żołnierzy oddziałów Armii Krajowej Obywateli. Jak wskazują ujawnione przez Rosję dwa szyfrogramy Abakumowa skierowane do Berii,  zamordowano ich w sumie około tysiąca ośmiuset, w tym mego ojca Ludwika oraz dwie siostry Anielę i Kazimierę – powiedział nam ks. Stanisław Wysocki, prezes Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945 oraz inicjator obchodów  Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Suwałkach.

Organizatorzy tych uroczystości, którymi oprócz rodzin ofiar Obławy, są m.in. miasto Suwałki oraz  Suwalski Dywizjon Artylerii Przeciwpancernej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego i ZHR, nazwali je „Obchodami Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych – Niezłomnych Bohaterów”. Patronatem honorowym uroczystości te objął prezydent RP Andrzej Duda.

W programie suwalskich uroczystości poświęconych Żołnierzom Niezłomnym jest m.in. Msza św. sprawowana w Konkatedrze pw. św. Aleksandra w intencji poległych i zamordowanych żołnierzy podziemia niepodległościowego, w tym ofiar Obławy Augustowskiej. Wojskową oprawę Eucharystii oraz całych uroczystości (apel poległych, salwa honorowa) zapewnia 14. Suwalski Dywizjon Artylerii Przeciwpancernej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Uroczystości patriotyczne mają miejsce przy pomniku Armii Krajowej, natomiast bogaty program artystyczny w Sali Koncertowej PSM I i II Stopnia w Suwałkach. Zebrani tam mieszkańcy miasta i goście mogą m.in. obejrzeć niezwykle ciekawe przedstawienie poświęcone Niezłomnym pt. „Ballada o rycerzach lasu”.

Podlasie, ze względu na patriotyczne nastawienie ludności, swoje położenie blisko Kresów i dostatek obszarów leśnych było doskonałym obszarem dla funkcjonowania tu oddziałów podziemia niepodległościowego tak w czasie wojny jak i po jej zakończeniu. Właśnie tu od wiosny 1945 roku operowała m.in. słynna 5 Wileńska Brygada AK, dowodzona przez bohatera narodowego majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”. Jedną z najlepszych córek tej ziemi jest Danuta Siedzikówna „Inka”. Na Podlasiu działało wiele oddziałów Narodowych Sił Zbrojnych oraz tzw. po AK- owskich. Szczególnym ich zagęszczeniem cechowała się m.in. północno – wschodnia część dawnego woj. białostockiego. Dlatego w lipcu 1945 roku Stalin kazał przeprowadzić tam zbrodniczą akcję zwaną dziś Obławą Augustowską.

Obława Augustowska to największa, wciąż niewyjaśniona, zbrodnia dokonana na mocy dyrektyw władz sowieckich na obywatelach Polski po zakończeniu II wojny światowej.

Zasadniczym celem obławy, przeprowadzonej w głównym swoim przebiegu od 10 do 25-28 lipca 1945 roku, była likwidacja polskich organizacji niepodległościowych, a przede wszystkim oddziałów Armii Krajowej Obywateli, operujących na ziemi suwalskiej, augustowskiej, sejneńskiej i sokólskiej. Do dziś nie znana jest dokładna liczba ofiar tej ludobójczej akcji, którą historycy umieszczają w przedziale od 592 do nawet około 1800. Do chwili obecnej nie znane jest również miejsce dołów śmierci, w których od przeszło 71 lat spoczywają szczątki pomordowanych.

Symboliczny pomnik ofiar Obławy Augustowskiej jest przepięknie położony, na skraju Puszczy Augustowskiej i wśród jezior ziemi sejneńskiej, na jednym ze wzgórz wsi Giby. Dziś również tam zapłonęły znicze pamięci. Jeden z nich zapalił, choć przykuty do wózka i niemy, kapitan Marian Tananis ps. „Gabryś”. Jedyny dziś żyjący, żołnierz owianego sławą oddziału ogniomistrza Władysława Stefanowskiego „Groma”, którego większość żołnierzy poległa w walce lub została zamordowana podczas Obławy Augustowskiej.

Za: Adam Białous, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here