Obrony życia nie będzie! Sejm zdominowany przez PiS odrzucił projekt „Stop Aborcji”!

0
4613

Podczas czwartkowego głosowania posłowie odrzucili w II czytaniu obywatelską inicjatywę ustawodawczą „Stop Aborcji”. Nie ma mowy o zaskoczeniu, bowiem już w środę komisja sprawiedliwości – zdaniem wielu zwołana i pracująca niezgodnie z regulaminem parlamentu – zaopiniowała odrzucenie projektu w całości.

Sejm głosował za odrzuceniem projektu „Stop Aborcji”. Za odrzuceniem, a więc przeciw życiu głosowało 352 posłów (186 z PiS, 115 z PO, 14 z Kukiz’15, 29 z .Nowoczesnej, 2 z PSL, 4 z ED, 2 z WiS).

Przeciw odrzuceniu, a więc za powrotem projektu do komisji sprawiedliwości, głosowało 58 posłów (32 z PiS, 15 z Kukiz’15, 8 z PSL, 1 z WiS, 2 niezrzeszonych).

18 wstrzymało się.

Podczas pytań poprzedzających głosowanie, poseł Robert Winnicki złożył wniosek o odroczenie obrad Sejmu z powodu rażących nieprawidłowości w środowych pracach komisji sprawiedliwości oraz w prowadzeniu nocnego czytania przez wicemarszałka Tyszkę (Kukiz’15). Zdaniem posła-narodowca czytanie było nieprawne. Winnicki zaapelował o głosowanie w obronie życia. Sejm odrzucił wniosek lidera Ruchu Narodowego o odrodzenie obrad. Marszałek nie zarządził również przerwy, jakiej domagała się opozycja.

Poseł Anna Maria Siarkowska (Kukiz’15) w momencie przeznaczonym na zadawanie pytań stwierdziła, że projekt „Stop Aborcji” jest dobry i potrzebny, gdyż likwiduje dyskryminację obywateli w okresie prenatalnym, bądź ze względu na niepełnosprawność, bądź przestępcze działania jednego z rodziców. Zakaz aborcji porównała do przełomu, jakim w XIX wieku było zniesienie niewolnictwa w USA. Apelowała o poparcie życia.

Przedstawiciel komitetu „Stop Aborcji”, dr Joanna Banasiuk, przypomniała, że przedstawiając projekt dwa tygodnie temu apelowała o merytoryczną dyskusję nad rozwiązaniami popartymi przez blisko 500 tys. Polaków. Wtedy też deklarowała pełną gotowość do dyskusji nad poszczególnymi zapisami projektu. Dr Banasiuk zapytała, co się stało, że w pośpiechu i bez wcześniejszego informowania wnioskodawców, sejmowa komisja sprawiedliwości zdecydowała o odrzuceniu projektu.

– Ten projekt od 23 września się nie zmienił – stwierdziła Joanna Banasiuk z Instytutu Ordo Iuris. – Z pozycji silniejszego, zdeptali państwo nadzieje tych, którzy są dyskryminowani. (…) To co państwo zrobili to przemoc silniejszych wobec najsłabszych – dodała. Jak zauważyła, odrzucenie projektu nie ma nic wspólnego z poszanowaniem praw człowieka.

Działanie PiS określiła jako lekceważenie społeczeństwa obywatelskiego, mechanizmów demokracji bezpośredniej oraz kobiet chcących pełnej obrony życia. Przypomniała, że inicjatywa zakładała pełen pakiet pomocowy dla kobiet w trudnej sytuacji i wbrew medialnym kłamstwom nie zakazuje badań prenatalnych i nie zmienia ich zasad (w tym nie zakłada karania lekarzy w razie śmierci dziecka). Zasady odpowiedzialności lekarza prowadzącego ciążę, zgodnie z zapisami „Stop Aborcji”, nie różnią się od wszelkich innych (a więc nie ciążowych) sytuacji medycznych.

Ponadto dr Banasiuk przypomniała, że ustawa nie ma na celu karania kobiet, a chodzi jedynie o nadanie odpowiedniego statusu ciąży i pełną ochronę życia poczętego. Przedstawiciel inicjatywy ustawodawczej przypomniała tzw. wypadek wrocławski, w którym surogatka po odstąpieniu przez klienta „zamawiającego dziecko” od umowy, doprowadziła do śmierci dziecka w 9 miesiącu ciąży! Zgodnie z obecnym prawem nie poniosła żadnej odpowiedzialności.

– Aborcja to rzeź niewinnych dzieci, piekło kobiet i moralna kompromitacja mężczyzn – zauważyła przedstawiciel Instytutu Ordo Iuris, apelując o dalsze prace nad projektem i tworzenie prawa zgodnego z moralnością. Posłowie PiS pozostali obojętni na jej słowa.

Powołując się na regulamin Sejmu, dr Joanna Banasiuk złożyła autopoprawkę zakładającą zniesienie odpowiedzialności kobiet dokonujących aborcji. To właśnie ten punkt budził największe zastrzeżenia rządzących i episkopatu.

Marszałek Kuchciński odrzucił autopoprawkę stwierdzając, iż jest na to za późno. Przypomnijmy – wnioskodawcy nie mieli możliwości zabrania głosu podczas środowego posiedzenia komisji sprawiedliwości. Z marszałkiem Sejmu zgodził się z nim prezes PiS.

Jarosław Kaczyński złożył wniosek formalny o przerwę (odrzucony). Stwierdził, że chociaż odnosi się z szacunkiem do osób popierających inicjatywę „Stop Aborcji”, to nie zgadza się z przedstawianą argumentacją i skutek wprowadzenia proponowanego prawa będzie odwrotny od zamierzonego.

Następnie głos zabrała premier Beata Szydło. Sprostowała zarzut, jakoby nie głosowała podczas I czytania. Wtedy poparła projekt „Stop Aborcji”. Wyraziła poparcie dla ochrony życia, ale też również szacunek dla „różnych poglądów i różnych głosów”. Zaapelowała o studzenie emocji, deklarując, że jej rząd zrobi wszystko by chronić życie.

Premier zaprezentowała trzy zobowiązania rządu w sprawie obrony życia:

– program wsparcia dla rodzin i matek, które zdecydują się na urodzenie dzieci z tzw. trudnych ciąż, program wsparcia dla rodzin wychowujących dzieci niepełnosprawnych, program wsparcia dla kobiet, które donoszą trudne ciążę
– zabezpieczanie środków w budżecie na realizację programów
– kompleksowa akcja informacyjna wspierająca i promująca ochronę życia

Projekty ustaw mają być przedstawione do końca miesiącu. Premier zaprosiła do prac wszystkich, nawet zwolenników aborcji.

Za: pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ