Odlot Tuska: „Rzadko która sprawa została wyjaśniona tak dokładnie jak sprawa Amber Gold”

0
7966

Długi pobyt Donalda Tuska w Brukseli wyraźnie mu nie służy. Były premier jakby nieco utracił kontakt z rzeczywistością. Przepytywany w wywiadzie telewizyjnym o sprawę Amber Gold powiedział, że „rzadko która z tego typu spraw została wyjaśniona tak dokładnie”. No tak. Rzadko kiedy piramida finansowa może sobie spokojnie działać przez trzy lata i być podziwiana przez elity za „innowacyjność”. Rzadko kiedy udaje się też przepompować niewiadomo gdzie i do kogo 850 mln zł. Rzeczywiście – sprawa jest wyjaśniona jak mało która…

Nie można zgodzić się ze słowami byłego premiera, a obecnie szefa Rady Europejskiej, jakoby rzadko która sprawa została wyjaśniona tak dokładnie jak sprawa Amber Gold. Po pierwsze – do dziś nie została rozwikłana zagadka jakim cudem, przez bite trzy lata, na rynku Polskim mogła sobie bez skrępowania działać piramida finansowa bez licencji KNF, która oszukała zwykłych ludzi na 850 mln zł? Po drugie – jak to możliwe, że Marcina P. podziwiali przedstawiciele ówczesnej władzy za „innowacyjność” podobną do „innowacyjności Lecha Wałęsy”? Po trzecie – jak to możliwe, że syn Donalda Tuska pracował dla spółki kontrolowanej przez Marcina P.?

W kontekście ostatniego wątku warto przypomnieć, że syn Donalda Tuska – Michał Tusk – wykonywał usługi dla OLT Express (spółki lotniczej, której głównym inwestorem był Amber Gold). Tuż przed aresztowaniem twórca Amber Gold udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że młody Tusk mógł u niego pracować w charakterze swego rodzaju szpiega. Miał bowiem dostęp do planowego rozwoju siatki połączeń, przygotowywał plany zrobienia z Gdańska punktu przesiadkowego. Analizował strukturę połączeń oraz napływy pasażerów o poszczególnych godzinach.

Skąd wzięła się opinia Marcina P., zgodnie z którą młody Tusk mógł szpiegować dla ówczesnego rządu w sprawie sytuacji w OLT? Kontekstem dla całej sprawy miała być prywatyzacja LOT-u. Warto zauważyć, że po wejściu na rynek OLT – który wymusił drastyczne obniżenie cen krajowych połączeń lotniczych – rząd Tuska w sprawie prywatyzacji LOT-u poniósł spektakularną porażkę. Wycofał się bowiem jedyny chętny na zakup narodowego przewoźnika lotniczego – Turkish Airlines. Według „Rzeczpospolitej” – wartość LOTu mogła wynosić nawet około 2 mld zł. Do Skarbu Państwa należało 93,07% akcji tej spółki. Zakładając, że wejście na rynek OLT mogło spowodować, iż do znajdującej się w opłakanym stanie kasy państwowej nie wpłynęło blisko 2 mld zł (Turcy wystraszyli się bowiem tego, że LOT nie wytrzyma konkurencji z OLT), całkowicie nie przekreślałbym zeznań Marcina P., według których wywołanie przez rząd i podległe mu służby „afery Amber Gold” dopiero po 3 latach spokojnego funkcjonowania i łupienia klientów, jest zwykłą karą za inwestycje w OLT, która uniemożliwiła rządowi prywatyzację LOT-u.

Sprawa ma zatem sporo niewyjaśnionych i niezbadanych wątków. Pod tym kątem dobrze, że Donald Tusk stanie przed sejmową komisją śledczą w/s afery Amber Gold. Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ