Oto polskie sądownictwo: średnio na rozstrzygnięcie spraw gospodarczych potrzebujemy aż 685 dni! Czyż nie potrzeba reform?

1
3786

Mimo, że Polska jest w czołówce UE pod względem liczby sędziów, a nakłady na sądownictwo w relacji do PKB są jednymi z najwyższych w całej Europie, to na rozstrzygnięcie przed sądem sporu dotyczącego spraw gospodarczych potrzebujemy średnio aż 685 dni. Dla porównania – brytyjski przedsiębiorca na rozstrzygnięcie sporu przed sądem musi czekać 437 dni, a węgierski – jedynie 395 dni. Ograniczenie przewlekłości postępowań powinno być priorytetem nie tylko dla rządzących, ale również dla samego środowiska sędziowskiego. Tutaj potrzeba mądrej i zdecydowanej reformy!

Pisałem już o tym wcześniej, ale zaszkodzi powtórzyć – szczególnie w kontekście dyskusji nad potrzebą reformy sądownictwa w naszym kraju. Jeśli porównywać się z innymi państwami Europy, to okazuje się, że wymiar sprawiedliwości w Polsce jest stosunkowo rozbudowany. Na 100 tys. obywateli przypada około 26 sędziów. Dla porównania – we Włoszech na 100 tys. obywateli przypada 10 sędziów, we Francji – 9 sędziów, a na Wyspach Brytyjskich na 100 tys. obywateli przypada zaledwie 3,5 sędziego. Duża ilość sędziów w polskich sądach powoduje, że publiczne nakłady na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości są u nas znacznie większe niż w innych krajach Europy. Według danych za 2012 rok Polska przeznaczyła na sądownictwo 6,8 mld zł, co stanowiło 0,40 proc. PKB, podczas gdy średnia europejska była niemal o połowę mniejsza i wynosiła zaledwie 0,24 proc. PKB.

Niestety, wysokie koszty funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości nie przekładają się specjalnie na szybkość działania polskich sądów. Zgodnie z raportem „Doing Business” Banku Światowego z 2015 roku – dochodzenie należności za pośrednictwem organów państwowych (w praktyce – za pośrednictwem sądu) trwa u nas przeciętnie aż 685 dni. Dla porównania – we wspominanej już powyżej Wlk. Brytanii rozstrzygnięcie sporu majątkowego przed sądem zajmuje przeciętnie 437 dni, a na rządzonych przez Orbana Węgrzech jedynie 395 dni.

Powyższe dane dobitnie pokazują, że polski wymiar sprawiedliwości potrzebuje głębokiej reformy. Co istotne – ograniczenie przewlekłości postępowań powinno być priorytetem nie tylko dla rządzących, ale również dla samego środowiska sędziowskiego. Tutaj musi dojść do „porozumienia ponad podziałami”. Inaczej wzrost gospodarczy naszego kraju nadal będzie hamowany, a przewlekłość postępowań będzie jednym z głównych blokerów nowych inwestycji.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here