Polska jest oazą spokoju w porównaniu z Niemcami i Francją, gdzie Żydzi są prześladowani

2
1919

W Jedwabnem Polacy zabili Żydów i tego nikt się nie wypiera. Ustawa nie zmienia historii. Nie można jednak piętnować narodu za działania jednostek, a nawet grup osób, które zabijały lub wydawały Żydów – powiedział w rozmowie z dziennikiem „Rzeczpospolita” Jacek Czaputowicz, minister spraw zagranicznych.

Szef polskiej dyplomacji zastrzegł, że za zbrodnię odpowiadają „jednostki” i nie była ona zorganizowana ani przez struktury państwa polskiego, ani przez polski naród, co od wielu lat próbują wmówić światu antypolscy propagandziści.

Zdaniem Czaputowicza podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o IPN nie obudzi „demonów antysemityzmu w Polsce”. W jego ocenie nasza ojczyzna jest „oazą spokoju” w porównaniu m.in. z Niemcami gdzie „żadna szkoła żydowska czy synagoga nie mogą funkcjonować bez ochrony”, o czym powiedziała sama kanclerz Merkel; czy z Francją, z której ze względu na panujące tam nastroje antysemickie co roku wyjeżdża od kilku do kilkunastu tysięcy Żydów. – Na tym tle Polska jest oazą spokoju. Pojawiają się wypowiedzi o treściach antysemickich, tak jak w Izraelu o treściach antypolskich – podkreślił.

Minister odniósł się również do słów szefa dyplomacji USA, który „wyraził rozczarowanie faktem podpisania przez prezydenta ustawy o IPN”. Czaputowicz zaznaczył, że strona polska „wyjaśni Amerykanom wszystkie wątpliwości”. – Nie ma konfliktu. Jest różnica zdań. Polska jest i będzie sojusznikiem USA – dodał.

– Polska zyskuje w tym sensie, że uświadamia opinii publicznej, jaka była prawda ws. niemieckich obozów śmierci i Holokaustu. Świat usłyszał, że Polska nie była czynnikiem sprawczym Holocaustu. W ostatnich latach określenie „polskie obozy śmierci” pojawiło się w mediach międzynarodowych ponad 1400 razy, z czym dyplomacja walczy, niestety mało skutecznie. Dzięki ustawie o IPN nastąpiło większe uwrażliwienie opinii publicznej. Sam Rex Tillerson w swoim oświadczeniu powiedział, że jest to niewłaściwie określenie. Sigmar Gabriel wyraźnie wspomniał o wyłącznej winie Niemców za Holokaust, co nas cieszy. Część opinii publicznej w Izraelu i USA przypisuje jednak Polsce odpowiedzialność za Holocaust. Nie zgadzamy się z tymi stwierdzeniami – powiedział szef resortu spraw zagranicznych.

Na koniec minister odpowiedział na stawiany przez wielu publicystów i naukowców w Polsce i za granicą zarzut mówiący, iż ustawa stanowi swoistą cenzurę i wprowadza zakaz prowadzenia badań naukowych m.in. na temat Holocaustu, przez co uniemożliwia dalszą „działalność naukową” np. Janowi Tomaszowi Grossowi. – Profesor Gross jest naukowcem i mimo że nie zgadzam się z tezami jego prac, to ustawa go nie dotyczy. Jest swoboda prowadzenia badań naukowych i prof. Gross ma prawo do swoich poglądów. On nie używa określenia „polskie obozy śmierci” – zaznaczył Jacek Czaputowicz.

źródło: „Rzeczpospolita”, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here