Poseł Nitras ZDEMOLOWAŁ służbowe auto a komentuje wypadek MON – apel o poddanie się kontroli na obecność NARKOTYKÓW!

3
27558

Sławomir „Szabrownik” Nitras ochoczo dziś komentuje wypadek z udziałem samochodów Ministerstwa Obrony Narodowej. Warto mu jednak odświeżyć pamięć. 22 października 2007 roku, miesiąc przed zaprzysiężeniem rządu Donalda Tuska, Prokuratura Rejonowa w Szczecinie umarza śledztwo w sprawie głośnego rozbicia służbowego samochodu przewodniczącego sejmiku Michała Łuczaka, prowadzonego przez posła Sławomira Nitrasa. 

Opel omega wpada w poślizg, a następnie uderza w bandę, odbija się od niej i uderza w przeciwną bandę. Przód i tył auta zostają zmiażdżone. Samochód był do kasacji. Pojazdem kierował Sławomir Nitras, pomimo tego, że nie posiadał uprawnień do kierowania służbowym autem przewodniczącego sejmiku. Czy Sławomir Nitras zapłacił za zniszczenie auta? Czy Sławomir Nitras poniósł jakiekolwiek konsekwencje prawne? I najważniejsze – czy Sławomir Nitras poddał się wówczas badaniom na obecność narkotyków?

KONIECZNIE ZOBACZ: Sławomir Nitras w 10 miesięcy wydzwonił 30 732 zł z PUBLICZNYCH PIENIĘDZY! Szczecińska Platforma w pełnej krasie!

Pytanie jest zdecydowanie zasadne, przenieśmy się tym razem do roku 2008-mego, przewodniczący sejmiku województwa zachodniopomorskiego Michał Łuczak trafia do policyjnego aresztu. Z powodu narkotyków. Z Łuczakiem zatrzymano 31-letniego Cezarego Atamańczuka, członka zarządu powiatu polickiego. Chodziło o amfetaminę, marihuanę i prawdopodobnie ekstazy a także o próbę wręczenia policjantom łapówki. Żaden z zatrzymanych nie przyznał się do winy. Odmówili składania zeznań.

Łuczak szybko zostaje zwolniony przez prokuraturę. Zaś Cezary Atamańczuk w czerwcu 2009 roku został posłem na Sejm VI kadencji w miejsce Sławomira Nitrasa, wybranego do Parlamentu Europejskiego. W grudniu tego samego roku został skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na czteroletni okres próby. Poseł Nitras na łamach „Dziennika” powiedział wówczas, że

A pan kiedyś palił marihuanę?
Nie, nigdy nie używałem narkotyków.

Zrobiłby pan sobie badania, aby takie podejrzenia wykluczyć?
Nikt ode mnie tego nie oczekiwał, nikt nie stawiał mi też takiego zarzutu.

A jeśli takie zarzuty się pojawią?
Jeśli to będzie niezbędne, jeśli ktoś publicznie postawi mi taki zarzut, to poddam się badaniu. Nie boję się tego. Ale sam przed szereg nie będę wyskakiwał. Na razie, jeśli chodzi o szczecińską PO, to jest tylko sprawa pana Łuczaka.”

Screen z portalu Dziennik.pl

W związku z tym, że takie zarzuty wielokrotnie pojawiły się w czasie okupowania Sejmu przez posłów PO/PSL – chciałbym wezwać posła Nitras do tego aby wreszcie zrobił sobie takie badania!

Wspomnijmy jeszcze o międzynarodowej kompromitacji Sławomira Nitrasa, o której ochoczo pisały niemieckie media w 2009 roku. Ówczesny eurodeputowany przyznał się do tego, że swoim audi cofał na autostradzie. Zatrzymała go policja, ale mandatu nie dostał, ponieważ zasłonił się paszportem dyplomatycznym, który gwarantował mu nietykalność. Bawarscy funkcjonariusze mogli jedynie pouczyć Nitrasa.

Chciałbym jeszcze wspomnieć o tym, że miałem nieprzyjemność uczęszczania przez pół roku do jednej klasy z przyrodnim bratem posła Nitrasa. Do szczecińskiej trzynastki dostał się z tzw. „miejsca dyrektorskiego” – dyrektor był posłem PO, znajomym Sławomira Nitrasa. Braciszek posła Nitrasa po pół roku przestał być uczniem trzynastki – zgadnijcie za co? :-)

Źródło: gs24.pl, dziennik.pl, wp.pl, gazeta.pl, wikipedia.pl, twitter.com, facebook.com

MATERIAŁ WIDEO:

Komentarze:

komentarzy

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here