Pozytywka

Pozytywka to nowy zespół grający muzykę tożsamościową z patriotycznym przesłaniem. Mocne brzmienie o żołnierzach wyklętych, ojczyźnie i patriotyzmie.

Wydali niedawno płytę pt. „Moja niepodległość” zawierającą utwory ze świetnymi, patriotycznymi tekstami.

pozytywka
pozytywka

Oficjalny fanpage zespołu: https://www.facebook.com/pozytywka14
Tutaj będzie można kupić płytę: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=10213535




Teksty Piosenek piosenki:

Pozytywka – Moja Niepodległość

Oni teraz leżą w zbiorowej mogile
Oznaczonej napisem żołnierzom nieznanym
Gdy nie było nas stali ramię w ramię
Na ziemi ludzkim życiem od wieków pisaną
A jak przyszedł czas marszem podążali
By murem własnych serc ojczyznę zasłaniać
Teraz trzeba im pamięci drzwi otworzyć
By w młodych sercach mieć co oni mieli

A oni w sercach mieli niepodległość
Na stosie ciał znów odbudowaną
A na jej myśl piersi równo drżały
Wraz ze ziemią gdy razem maszerowali

Nie było jeszcze wtedy mapy niepodległej
Dopiero gdzieś w okopach krwią jest rysowana
Kiedyś lata temu na troje podzielona
Ona nie chcę więcej ludzkiej krwi oglądać
Resztką swoich sił bagnety zakładali
By z bólem swoich ran ruszyć do walki
Teraz trzeba przysiąść w miejscu gdzie dotarli
I pilnować tego co oni w sercach mieli

Pozytywka – Niezłomni

I choć wyklęli was z historii co żyje w nas
I choć jak zbir pod płotem pochowany bez mogiły
My dobrze pamiętamy gdzie szukać was należy
Jesteście wśród tych mężów co sercem pamiętamy

I żaden pies czerwony nie wyrwie z nas wspomnienia
Co przez ojców zapalone będzie się tlić

Nie było dla was sądu
Cichy szydercy śmiech
Palący historii karty
Krwią poległych zapisane
W zagubionym grobie
Co porasta mchem
Spoczywasz niespokojny
Czekając tyle lat

Aż prawda ponad wszystkie
Spisana na granicie
Powie wszystkim nam
Że walczyłeś ponad życie

I choć od kata dłoni życie upłynęło z was
I choć nazwali was bezkarnie „Wyklęci” z ziemi tej
A ja znam inną, lepszą, prawdę co odszuka was
I w bliskiej nam przyszłości, przeszłość przypomni im

I żaden pies czerwony nie załga nigdy więcej
Bo ludzka sprawiedliwość dwie szale ma

Pozytywka – Polska podziemna

Nie jeden raz widziałem śmierć kroczącą po ulicach
Piekielny żniwiarz mroku cieniom hołdujący
Wciąż szuka mnie, nie odpuszczę, nie znajdziesz mnie
Pośród podziemia mieszkam, całą ojczyznę kryję tam

Polska podziemna, Polska walcząca
Hartowana ogniem, ogniem ziejąca
Nigdy nie umrze nie przepadnie
Wroga pokona, wroga dopadnie
Polska podziemna, Polska walcząca
Tylko odważnych w sercu kryjąca
Na nią nigdy nie przyjdzie kres
Tylko honor pot i krew

Nie jeden raz widziałem dzieci jak dorosłych mężne
Małym kamieniem w dłoni czołgi chciały porozbijać
Nie miałem broni, amunicji, strzelałem celnie
Niech w puste głowy wpada kula wraz z płomieniem

Nie jeden raz bez celu katowali mnie rzeźnicy
Nie bałem się bólu śmierć i tak pisana mi
Nie uklęknę nie boję się piekła ni otchłani
Nie oddam mej bieli nie oddam mej czerwieni

Pozytywka – Oddział wydzielony

„Była ich zaledwie ciągle malejąca garść
Złożona w twardą niczym grom rażącą pięść
Jej siłą kawalerii pełne odwagi serca
Krwi przelanej, krwi przodków, krwi tej świętej

Tam wśród gęstwiny lasu major podąża
Za nim orła białego waleczne dzieci
Tam wśród kniei puszczy walka wciąż trwa
Na polskiej ziemi Polak polskości składa hołd

Szarżą naprzód za mną
Patrzeć za plecy odwrót
Szable w dłoń naprzód
Trzymać szyk w pogoń

Choć cel walki znikomy miał sens
On podążał swych przodków waleczną ścieżką
Nie miał aprobaty wśród wielu swoich ludzi
Co przez nich szaleńcem okrzyknięty”

Pozytywka – Tak daleko

Z daleka od swych rodzin
Na froncie przyszło trwać
Gdzie jesteś mój synu
Nie dajesz nam nic znać
Jak jeden każdy list
Wraca tu z powrotem
Zostaje jedna myśl że
Jeszcze się spotkamy

Jestem na w pół drogi do piekła
Jestem żołnierzem na obczyźnie
Trzeba mi ratować co zostało
Po rozdartej na dwoje ojczyźnie

Śmierć wciąż nawiedza mnie
Nie wiedzę swej przyszłości
Wciąż myślę o swym domu
Tęskno mi do wolności
Lecz nie wiem tego jeszcze
Czy będę miał gdzie wracać
Czy ujrzę braci nie wiem
Że matka zapłakana

Jestem na w pół drogi do nieba
Jestem matką żołnierza wezwanego
Tam gdzie Polskę ratować trzeba
Daje syna ojca dumnego

Wspinaliśmy się pod wzgórza
Panowaliśmy w przestworzach
Dla swojej matki oddani
Tylko krew przelewaliśmy
Oddany wielkiej sprawie
Za plecami dom pozostał
By poranioną dłonią
Wyciągnąć go z otchłani
Kryliśmy się na brzegach
Odwrotny tworząc prąd
Skakaliśmy prosto z niebios
Śmierci oddając hołd
Biało czerwone flagi
Na szczytach są zatknięte
Daleko od orła skrzydeł
Tak daleko stad……

Padaliśmy z głodu jeden po drugim
Padaliśmy od zabłąkanych kul
Dziś głośno wszystkim wykrzyczę
Niech żyje niepodległość

Pozytywka – Niezapomnianym

Pamiętam jak mówiono mi o narodach złych
Jak mordowali nas, jak mordowali kraj
Słyszałem także o braciach zwyrodniałych
Co bohaterską krew przelać potrafili
Nie mogłem uwierzyć w takie opowieści
Póki nie ujrzałem zbrodni świadectwa
Tylu żołnierzy marnej śmierci oddanych
Tylu zwykłych ludzi, tyle ich łez

Z rozbitą głową w zadymionym pokoju
Pytali mnie jak bardzo ją pokochałem
A ja wolałbym być już tym zapomnianym
Niż zapomniana miałaby zostać ona

Gdzieś usłyszałem, że to przeminęło już
Lecz jakby oczy widzieć to dalej chciały
Wciąż utrapiony naród te przeszłości dni
Przywołać chce do swojej świadomości
By znaleźć jakąś siłę w sobie
Z tronu diabła w czeluść strącić
To dobre imię wszystkim przywrócić
By życie ich miało jakiś sens

Komentarze:

komentarzy